4 zł tygodniowo przez rok!
Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!
Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.
Kliknij i poznaj szczegóły.
Chiński przywódca Xi Jinping (na zdjęciu w parlamencie w marcu 2021 r.) wzywa partię do nowego Długiego Marszu, czyli zakrojonego na lata i wielką skalę starcia, podobnego do wojny z Kuomintangiem, jaką toczyli przed dojściem do władzy. Paralela w Chinach bardzo nośna, choć dla świata groźna w swym przesłaniu
Przepowiednie i prognozy nie zawsze się sprawdzają. Jednakże w przypadku tezy, że Chiny wracają do swej tradycyjnej roli ośrodka siły i cywilizacyjnego centrum, akurat się sprawdziły. Grono wybitnych specjalistów skupionych wokół politologa Davida Shambaugha już w 2005 r. przepowiedziało w ważnej pracy zbiorowej „przesunięcie ośrodka siły" – z Atlantyku na Pacyfik.
O nowej roli Chin, a w ślad za nimi całego regionu Azji Wschodniej, zadecydowało kilka czynników. Przede wszystkim wypracowany tam, najpierw w Japonii, a potem powielony w tzw. gospodarczych tygrysach (Korea Południowa, Hongkong, Singapur i Tajwan), nowy model rozwojowy, zwany w literaturze fachowej „państwem rozwojowym" (developmental state). Wbrew dominującemu w świecie zachodnim nurtowi neoliberalnemu, z prymatem rynku, zakładał on połączenie rynku i państwowego interwencjonizmu. Kryzys z 2008 r. udowodnił, że to on okazał się skuteczny.
Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!
Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.
Kliknij i poznaj szczegóły.