Reklama
Rozwiń
Reklama

Historia pewnego dzieciobójstwa. Jak zabito rodzinę Exner

Koło południa majestatyczna Schneekoppe zniknęła właśnie za siwym tumanem delikatnej mżawki, ale łysa czaszka lokalnej golgoty nie przestała lśnić martwym światłem i straszyć wyprężonymi muskułami szubienicy. U jej stóp lekko drży młody kat Johann Heinrich Kuhn, który po raz pierwszy w życiu ma spełnić swą powinność. Pamięci Gustawa Herlinga-Grudzińskiego
Szkielety odkryte przy szubienicy na wzgórzu Straconka (niem. Gelgenberg) niedaleko Miłkowa (niem. A

Szkielety odkryte przy szubienicy na wzgórzu Straconka (niem. Gelgenberg) niedaleko Miłkowa (niem. Arnsdorf) w latach 2007–2009 najprawdopodobniej należą do rodzeństwa Exner – Georga i Rosiny, straconych w 1701 r.

Foto: D.Wojtucki, zdjęcia pochodzą z serwisu Zabytki Jurysdykcji Karnej na Śląsku

Dnia 14 października 1701 roku wiał mocny wiatr i przewiercał na wylot przejmującym chłodem płaszcze zbierającej się tu od świtu gawiedzi. U stóp łysego wzgórza Galgenberg tuż po nocy polatywały jeszcze jesienne mgły, ale rychło przegoniło je podnoszące się na wschodzie słońce. Galgenberg stanął w ten sposób naprzeciw swojej świętej matki, majestatycznej Schneekoppe, którą wiele lat później zaczęto nazywać Śnieżką. Ale to w istocie wiele, wiele lat później. W dniu spodziewanej egzekucji Exnerów lokalny lud z dóbr Arnsdorf, wieśniacy z Steinseiffen, Krummhübel, a nawet z dalszych wiosek nie mówili o mitycznej górze inaczej niż Schneekoppe, góra – matka, góra – zabójczyni, szafarka zimy i wiosny, dawczyni wody i chleba.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama