Reklama

Wszystkie miny Putina - felieton Bogusława Chraboty

Może by i chciał być Napoleonem, ale jest tylko watażką, i to dość miernej konduity.
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: Fotorzepa/ Rafał Guz

Jego miny są skończenie banalne. Zabiegi wizerunkowe pachną żałośnie wyszukanym celebrytyzmem  à  la Hollywood. Retoryka tchnie garnizonową prostotą. Metoda polityczna jest rodem z Łubianki. Hipokryzja sięga szczytów Hindukuszu. Zadęcie jeszcze wyżej.

A jednak świat się go boi. Czy dlatego, że trudno go rozszyfrować? Myślę, że nie. Nie jest nieprzenikniony. Pod maską chłodnego spokoju kłębią się doskonale znane uczucia. Demony, których tożsamość świetnie rozpoznajemy. Świat boi się jego nieprzewidywalności! Bo ów kłębek uczuć, rozpasanych emocji, kompleksów podpartych imperialną erekcją powoduje, że Putin ignoruje granice oczywiste dla polityków cywilizowanego świata. Posuwa się dalej. Wchodzi głębiej. Przesuwa pionki na globalnej szachownicy jakby wbrew racjonalnym regułom. Przynajmniej tak to widzi Zachód.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama