4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 20.05.2021 21:39 Publikacja: 21.05.2021 18:00
Foto: materiały prasowe
Bogdan Frymorgen na co dzień mieszka w Londynie, jest korespondentem radiowym i fotografikiem. Sam o sobie mówi, że „widzi świat obiektywem i porządkuje go w kadrze". Kolejne rozdziały „Okruchów..." są jak migawki rejestrujące ulotne chwile: czuwanie przy trumnach, na które autora zabierała babcia, aby oswoić go ze śmiercią, czy scenę wyciągania ze szpitalnego kosza skórki od banana, którą obgryzał, aby poznać jego smak.
Swoją formą „Okruchy..." przypominają opowiadania Philippe'a Delerma, w których Francuz analizuje drobne elementy codzienności, np. zapach jabłek czy smak deseru. Frymorgen też pokazuje, jak odbiera życie zmysłami. Nie koncentruje się jednak na przyjemnościach. Przywołuje śmierdzącą lizolem łazienkę w internacie, dochodzący z cmentarza zapach gnijących chryzantem czy aromat słodkiego wina, którym kuzyni upili go, gdy miał siedem lat.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas