Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Bomba wybucha 15 stycznia przed południem. Szwajcarzy ogłaszają, że nie będą bronili kursu franka. Waluta umacnia się błyskawicznie o 20 proc. W ślad za tym osłabia się złoty. Dla setek tysięcy polskich rodzin zadłużonych w tej walucie to dramat. Z dnia na dzień ich raty podnoszą się o kilkaset złotych, a kredyt puchnie do ogromnych rozmiarów – często, choć mija już kilka lat spłaty, jest dwukrotnie wyższy niż w momencie jego zaciągania.
Czy to już sytuacja, gdy w gospodarkę wolnorynkową powinno się włączyć polskie państwo? Czy są już wystarczające powody, aby państwowy urzędnik chwycił i powstrzymał niewidzialną rękę rynku? Czy władze powinny ingerować w umowy, które z bankami podpisali dojrzali, dorośli ludzie?
Odpowiedź musi być twierdząca, mamy bowiem do czynienia z realnym problemem społecznym dotyczącym ponad pół miliona rodzin. A w dodatku osoby, które zaciągały w latach 2006–2008 kredyty w walutach obcych, statystycznie wyróżniają się na tle reszty społeczeństwa. Są lepiej wykształcone, bardziej przedsiębiorcze, młodsze, posiadające więcej dzieci, aktywne zawodowo.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: