Kamil Durczok molestował czy nie?
To będzie bardzo trudny proces. Jeśli, rzecz jasna, do niego dojdzie.
Dla kogo trudny?
Dla Kamila Durczoka, oczywiście.
Dwie dorosłe osoby, dobrowolnie...
...To jeszcze nic nie znaczy. Ani obopólna zgoda, ani nawet prowokowanie nie są gwarancją, że oskarżonego uniewinnią.
Nie są?
Nie.
Sytuacja autentyczna. Studentka – ewidentna nimfomanka – nagabywała wykładowców. Jeden się zadurzył: prezenty, randki, czułe słówka. Potem miał kłopoty.
Gdyby go oskarżyła, to miałaby szanse wygrać.
On mógłby wezwać na świadków ze 30 studentów.
Co oni by potwierdzili? Że tamta pani go prowokowała? Tyle że ustawodawca nie przewidział takiej sytuacji, że ktoś jest zachęcany. Sąd mógłby, ale nie musiałby wziąć tego pod uwagę.