Reklama

Filip Memches: Totalitarne oblicze popkultury

Nie mam zaufania do wprzęgania kultury alternatywnej w służbę sprawom, które są jej obce. Wydany z okazji 70. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego singiel zespołu Laibach tylko mnie w takim podejściu utwierdził.
Filip Memches: Totalitarne oblicze popkultury

Trudno było bowiem sobie wyobrazić, żeby słynąca z intrygujących, a nawet skandalizujących działań performerskich słoweńska legenda muzyki industrialnej i nowofalowej oddała hołd bohaterom sierpniowego zrywu.

Trzy kawałki założonej w roku 1980 grupy, będące jej interpretacjami „Warszawskich dzieci" oraz dwóch innych piosenek – żydowskiej i niemieckiej – z okresu drugiej wojny światowej, złożyły się na politycznie poprawną opowieść o tym, że ludzkość powinna wyciągnąć wnioski z koszmarnego konfliktu sprzed 70 lat i się zastanowić, jak nie dopuścić do kolejnej konfrontacji. Pomijam już to, że taki dobór utworów czyni z Niemców ofiary hekatomby, którą sami ludzkości zaserwowali.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama