4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 26.04.2015 22:30 Publikacja: 26.04.2015 01:01
Foto: Fotorzepa/Darek Golik
Rz: Podobno macie rekord Polski?
Filip Jaślar: I to nie do pobicia. Graliśmy wielki sylwestrowy show kabaretowy w telewizji francuskiej dla samego Patricka Sebastiena, tamtejszego Andrusa i Bałtroczyka w jednym. Cała Francja to oglądała, niesamowita gala, na widowni Alain Delon, same gwiazdy...
Gratuluję, ale...
...ale to jeszcze nie koniec!
Ktoś jeszcze?
Tak, wychodziliśmy na scenę po kwartecie słoni morskich.
Rzucano wam ryby?
Nie, słonie zjadły wszystkie.
Dobra, a teraz serio.
Przysięgam! Nawet minęliśmy się z nimi w szatni. My siedzimy sobie spokojnie za kulisami, z instrumentami, nie są to może stradivariusy, ale jednak, a tu każą nam się przesunąć, zrobić miejsce. Po chwili słyszymy: „U, u, u", a na scenę ładują się cztery potężne słonie morskie...
Zaprzyjaźniliście się?
Ten program był tak ułożony, że tu iluzjonista, a tu chińscy cyrkowcy, tu piosenkarz, a tam słonie morskie i Grupa MoCarta... Niezapomniane przeżycie, wysyłałem znajomym esemesy.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas