Reklama

Dominik Zdort: Pałac Kultury, statua niewolności

Jest nie tylko na pocztówkach i okładkach przewodników, ale także na dziesiątkach breloczków, kubeczków i innych gadżetów, które można kupić na lotnisku Okęcie czy Dworcu Centralnym. Stał się symbolem nie tylko Warszawy, ale i całej Polski. Wyparł kolumnę Zygmunta i Wawel, o poznańskich Koziołkach nie wspominając.

Dlatego przygotowując okładkę tego wydania „Plusa Minusa" i poszukując czytelnego znaku pokazującego zagrożenie islamizacją, także my wybraliśmy Pałac Kultury. Tej budowli ignorować się nie da.

Jednak to, co się działo podczas obchodów rocznicy wybudowania pałacu, wywołało moje zażenowanie. Upiorny „prezent", który sowiecka władza przybiła jak stempel w centrum stolicy Polski, stał się nagle najbardziej uwielbianą budowlą. Przekonywano nas, jak doskonale wpisuje się w otoczenie, jak świetnie wskazuje, gdzie jest centrum miasta, jak bardzo przydatne instytucje mają w nim siedzibę. Niemalże dziękowano Stalinowi za podarunek.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama