4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Nie tylko na Wołyniu, gdzie po całych wioskach i miasteczkach nie tylko nie został kamień na kamieniu, ale nawet ślad na mapie. Także dalej na wschód: nad i za Dnieprem, po obu brzegach Berezyny i Niemna, od Wilna aż po Kurlandię, od Kazachstanu po Syberię, tam, gdzie sięgało polskie osadnictwo albo polski los.
Miasta noszą już inne niż za pierwszej Rzeczypospolitej imiona. W dawnych ludnych katolickich parafiach większość stanowią inni ludzie. Wioski i przysiółki, zaścianki i chutory przepadły w mrokach dziejów, podobnie jak język, który jako jedyny prócz wyznania mówił w tych stronach o narodowości, ale zostały groby. Nawet jeśli sowiecki traktor wyrównał cmentarze albo planista puścił w ich miejscu koryto rzeki, groby zostały, bo jakże je wyrwać wraz z prochami ludzi ze środka ziemi, jak wykorzenić o nich pamięć, odkleić wspomnienie, zakazać czułej modlitwy?
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Jeśli gardzi się adwersarzami, to w istocie przestaje się ich rozumieć, a to sprawia, że nie jest się w stanie z...
Natalia Waloch: „Marta Nawrocka prawdopodobnie byłaby w stanie wypaść dużo lepiej, gdyby pozwolono jej być sobą:...
„Polski imperializm” co prawda wylądował na śmietniku historii, ale Kreml chciałby go stamtąd wyciągnąć. Dlaczeg...
Skutki ataku na Warszawę byłyby dla Rosjan nieobliczalne. Natomiast jakaś niewielka operacja to już co innego. N...