Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Mitt Romney (siedzi tyłem), jeden z upokorzonych przez Trumpa
Wilbur Ross (z lewej), sekretarz handlu obraca się wśród najbogatszych Amerykanów. Na zdjęciu z państwem Hilton (dama w kapeluszu i dżentelmen z prawej).
James Mattis, szef Pentagonu, ma dobre kontakty z kręgami wojskowymi.
Stephen Bannon (w środku), główny doradca, jest idolem „alternatywnej prawicy”
Decyzja o inwazji na Irak w marcu 2003 r. została podjęta przez George'a W. Busha w gronie dwóch–trzech najbliższych doradców. Podobnie działał Barack Obama. Rozszyfrowanie, kto ma najlepszy dostęp do prezydenta, było więc kluczem do poznania polityki Stanów Zjednoczonych. Z Donaldem Trumpem jest jednak inaczej.
Całe życie Trump był biznesmenem i wiele wskazuje na to, że także w Białym Domu sprawami państwa zamierza kierować tak jak biznesem. W wielkim koncernie fundamentalne znaczenie ma rada nadzorcza. Ale po jej wysłuchaniu, po zapoznaniu się ze sprzecznymi nieraz opiniami, to prezes w pojedynkę podejmuje ostateczne decyzje. Ta logika przyświecała też nominacjom na najważniejsze stanowiska w państwie. W ciągu nieco ponad dwóch miesięcy, jakie minęły od wyborów do inauguracji 20 stycznia, prezydent elekt wykorzystał proces kompletowania swojej ekipy do kilku celów.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: