Przez lata bronił lasów i przekonywał do zalesiania Polski – dziś jego symbolem stają się samotne pnie po wycinanych w całym kraju drzewach. Jest właścicie...
Drogi Siewco! Zgodnie z poleceniem jestem już na gościnnej ziemi, którą powierzyłeś mojej opiece. Choć przyznam szczerze, że powitanie było co najmniej zas...
Ponieśliśmy spektakularną klęskę na polu budowy wspólnoty. To jest zwycięstwo komuny zza grobu. W czasach PRL władza próbowała nas podzielić i to jej się n...
Jestem miłośnikiem kobiet. Konkretnie czterech, z którymi mieszkam (żona i córki), mojej mamy, moich babć, a także dziesiątek kobiet, z którymi współpracuj...
Koleżanka potrzebowała dnia wolnego, by pójść zaszczepić dziecko. Gdy niosła podanie do kadr, zdała sobie sprawę, że wizyta u lekarza wypada akurat 8 marca...
Podczas premiery „Klątwy" opiekowałam się na Mazurach małym dzieckiem i naprawdę daleko mi było do spraw teatru. Od czasu do czasu dzwonili dziennikarze z...
Aby uciec z socjalistycznego raju, śmiałkowie imali się najróżniejszych sposobów, na przykład Jacek Telus, długowłosy muzyk punkrockowy, zdobył zezwolenie...
Zgadzam się z Janem Maciejewskim, który w głównym tekście tego numeru pisze o deficycie myślenia o dobrze wspólnym po 1989 roku. Za bardzo pewnie zachłysnę...
W 1960 r. Nikita Chruszczow miał przyjechać do Francji. Francuskie władze, w obawie przed możliwymi protestami uchodźców zza żelaznej kurtyny, zdecydowały...
Odradzanie się państw narodowych prowadzi je do konfliktu z koncernami międzynarodowymi. Konfrontacja wydaje się nieunikniona. Za korporacjami stoi pieniąd...
Kto ma czelność przychodzić do Gabinetu Owalnego w pomiętych spodniach khaki, w marynarce, z rozpiętą koszulą i bez krawata? Ależ „prezydent Bannon", jak p...
Kobieta w polityce to nie wolny elektron, który wkłada na siebie to, co chce. Zanim wejdzie się na świecznik, trzeba popracować nad wizerunkiem. Tyle że wy...
Za życia sławą ustępował tylko Napoleonowi, inspirował setki uczonych, poetów i prozaików. Popadł w zapomnienie, choć niemal w pojedynkę wymyślił naturę.
Żeby się zmienić, musiałem skończyć 50 lat i spotkać kogoś młodszego – mówi były piłkarz Maciej Szczęsny w rozmowie o ojcostwie, dojrzewaniu i futbolu.