Reklama

Dziennikarz RWE chce renty specjalnej

Wniosek Józefa Szaniawskiego o emeryturę specjalną prezes Rady Ministrów rozpoznał w sposób powierzchowny i wybiórczy

Publikacja: 03.02.2011 02:00

Tak orzekł [b]wczoraj 2 lutego 2011 r. Naczelny Sąd Administracyjny (I OSK 1901/10)[/b], który oddalił skargę kasacyjną premiera.

– Oświadczenia Jana Nowaka-Jeziorańskiego i Piotra Mroczyka, byłych dyrektorów Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa, oraz byłego ministra obrony narodowej Jana Parysa stwierdzające, że Józef Szaniawski „współpracował z RWE z pobudek ideowych i patriotycznych”, prezes RM skwitował w sposób lakoniczny – stwierdził NSA.

Trwającą od 1974 r. współpracę Szaniawskiego z RWE przerwało aresztowanie i wyrok Warszawskiego Sądu Wojskowego, skazujący go na dziesięć lat więzienia, wysoką grzywnę i konfiskatę mienia. Po pięciu latach (22 grudnia 1989 r.) Szaniawski wyszedł z zakładu karnego w Barczewie jako ostatni więzień polityczny PRL. W 1990 r. został uniewinniony przez Sąd Najwyższy.

W 2005 r. przeszedł na emeryturę, ale lata spędzone w więzieniu spowodowały, że wyniosła ona niespełna 900 zł. Szaniawski wystąpił do premiera o emeryturę specjalną. Zgodnie z art. 82 ust. 1[link=http://akty-prawne.rp.pl/Dokumenty/Ustawy/2009/DU2009Nr153poz1227.asp] ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych[/link], przyznanie takiego świadczenia jest możliwe w szczególnie uzasadnionych wypadkach. [b]Mogą je otrzymać np. rodziny ofiar zbiorowych wypadków i katastrof czy żołnierzy poległych podczas misji zagranicznych, a także osoby o wybitnych zasługach[/b].

Szaniawskiemu go odmówiono, nie dopatrując się szczególnych okoliczności sprawy. Premierzy się zmieniali, zapadały kolejne wyroki sądów, ale motywy odmowy pozostawały wciąż te same. „Pobyt skarżącego w więzieniu w wyniku skazania wyrokiem, który po latach został uchylony jako niesłuszny, nie może być traktowany jako nadzwyczajne zdarzenie losowe” – stwierdza rozpatrywana wczoraj przez NSA skarga kasacyjna prezesa Rady Ministrów.

Reklama
Reklama

[wyimek]Osoby o wybitnych zasługach mogą liczyć na specjalne świadczenia emerytalne[/wyimek]

Premier powołał się w niej także na uzasadnienie postanowienia Wojskowego Sądu Okręgowego z 1991 r., przyznającego odszkodowanie i zadośćuczynienie za niesłuszne skazanie. Wynika z niego, że Józef Szaniawski nie współpracował z RWE wyłącznie z pobudek patriotycznych, lecz za przekazywane informacje otrzymywał wynagrodzenie. Dlatego prezes RM uznał za zbędne przeprowadzenie dalszych dowodów.

NSA stwierdził, że takie stanowisko narusza przepisy kodeksu postępowania administracyjnego.

– [b]Rozstrzygnięcia w kwestii wybitnych zasług nie można sprowadzać do ustaleń zawartych w postanowieniu sądu wojskowego z 1991 r[/b]. – powiedziała sędzia Monika Nowicka, uzasadniając wyrok. – Trzeba również odnieść się do oświadczeń złożonych przez znane osoby, potwierdzających, że za współpracę z RWE Józef Szaniawski, nie pobierał żadnych pieniędzy oraz do jego wniosku o przesłuchanie Zdzisława Najdera, ostatniego żyjącego byłego dyrektora Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa.

Sprawa wróci teraz do premiera, który ma wydać nową decyzję.

Nieruchomości
To może być koniec odśnieżania chodników przez właścicieli posesji. Skarga do TK
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo w Polsce
Karta wędkarska. Jak i gdzie ją wyrobić? Ile to kosztuje?
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama