Reklama

Agnieszka Pytlas: W sieci kancelarii działa biznesowa matematyka

Gdy uczestnictwo w międzynarodowej sieci oznacza nierównowagę korzyści, trzeba ją opuścić – mówi Agnieszka Pytlas, partner zarządzający kancelarii Magnusson, Tokaj i Partnerzy.
Agnieszka Pytlas

Agnieszka Pytlas

Foto: materiały prasowe

Ogłosiliście państwo pożegnanie z siecią Magnusson. Rzadko się dotychczas zdarzało, by międzynarodowa marka kancelarii znikała z Polski po wielu latach obecności. Czy to Magnusson się wyniósł, czy raczej wy podziękowaliście sieci za współpracę?

To my w Polsce zdecydowaliśmy, że opuszczamy sieć. Przypomnę, że powstała ona na bazie trzech jurysdykcji: szwedzkiej, duńskiej i polskiej. Polskie biuro było w niej od samego początku na identycznych prawach jak pozostałe biura założycielskie. Także od początku obowiązywała zasada, że są to biura „tej samej prędkości". Chodzi o równomierny rozwój osobowy, technologiczny czy organizacyjny. Przez wiele lat to dobrze działało, o czym świadczą dobre pozycje uzyskiwane przez polską kancelarię w rozmaitych rankingach, w tym w „Rzeczpospolitej" [49. miejsce wśród ponad 300 klasyfikowanych kancelarii w edycji z 2019 r. – przyp. red.]. Niestety, naszym partnerom z innych biur zabrakło rozumienia sieciowej synergii.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama