Reklama
Rozwiń
Reklama

Pietryga: Gruba przesada Temidy

Obserwując przygotowania wymiaru sprawiedliwości do Euro 2012, można odnieść wrażenie, że za kilka tygodni w Polsce będą się działy rzeczy straszne

Publikacja: 24.05.2012 01:28

Pietryga: Gruba przesada Temidy

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek

Jakby regularne bitwy na Marszałkowskiej, płonące budynki i wozy bojowe na wylotówkach miast miały stać się nieodłącznym elementem naszej rzeczywistości.

Tak nadzwyczajnych przygotowań jak tej do piłkarskiej imprezy nie pamiętają już chyba najstarsi sędziowie i prokuratorzy.

Zaczęło się  niewinnie przed ponad rokiem. Sporą fantazją błysnął wtedy były już minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski, rzucając pomysł sądów na stadionach. Takie rozwiązanie miałoby zapobiec odbijaniu zatrzymanych pseudokibiców z policyjnych konwojów przewożących rzezimieszków do sądu.

Można było tylko z politowaniem pokiwać  głową nad wyobraźnią ministra, ale pomysł i tak zrealizowano. A im bliżej Euro, tym silniej ten fantazyjny sposób myślenia utrwala się w umysłach osób odpowiedzialnych za działanie wymiaru sprawiedliwości.

Czuwanie prokuratorów, ograniczanie procesów i śledztw, specjalne delegacje do sądów w miastach, gdzie rozgrywane są mecze, a nawet – o zgrozo – przerzut więźniów w najdalsze zakątki Polski, aby zwolnić cele dla pseudokibiców, bo – jak pisze rzecznik praw obywatelskich – nadmierny tłok może narazić ich na niepotrzebny stres oraz naruszyć ich prawa oświatowo-kulturalne.

Reklama
Reklama

Warto zadać pytanie, czy wszystko to nie jest grubą przesadą. Zwłaszcza że doświadczenia z organizacji tego rodzaju imprez pokazują, iż podczas nich do wielkich zadym dochodzi niezmiernie rzadko. Pseudokibice wolą tłuc się między sobą na meczach ligowych.

Poszczególni ministrowie składali ostatnio meldunki o pełnej gotowości na czas Euro 2012. Odbierający je na pokładzie helikoptera Donald Tusk dawał do zrozumienia, jak trudnemu wyzwaniu wszyscy sprostali i jak wielkie wyzwania jeszcze ich czekają. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że obecna „histeria Temidy" wpisuje się w atmosferę stworzoną przez premiera.

Jego jedynym praktycznym skutkiem mogą być zaś ogromne zatory w sądach i prokuraturach, bo – licząc się z wakacjami – instytucje te nie będą normalnie funkcjonować przez najbliższe trzy miesiące.

Opinie Prawne
Jakub Znamierowski: Martwe prawo, czyli o karaniu spółek
Opinie Prawne
Gwiazdowski: Obniżone stawki VAT na napoje – czy to niedozwolona pomoc państwa?
Opinie Prawne
Mariusz Załucki: Polemicznie o sędziowskiej wizji „praworządności”
Opinie Prawne
Paulina Szewioła: Reforma PIP w wersji roboczej. Której?
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama