Poszło o poprawkę do rządowego projektu nowelizacji ustawy o podatku od towarów i usług oraz ustawy o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników i płatników, którą zgłosił poseł Janusz Kowalski. Pan poseł zaproponował, aby czysta woda butelkowana była opodatkowana obniżoną stawką podatku VAT 5 proc. – taką samą jak woda posłodzona zagęszczonym sokiem owocowym lub warzywnym. „Czy pan przewiduje jakieś źródło kompensaty tej straty? Czy po prostu lekką ręką chce pan pomniejszyć wpływy budżetowe?” – pytał pan minister pana posła. Gdy pan poseł wspomniał coś o zdrowiu, pani poseł Katarzyna Kierzek-Koperska z Koalicji Obywatelskiej – czy jak tam się nazywa obecnie Platforma Obywatelska – nakrzyczała, że się powtarza. I żeby odpowiedział na pytanie o straty finansowe.
Czytaj więcej
Ponoć potrzebny jest „kompromis”. Tylko że ci, którzy o nim piszą, jakoś nie piszą o tym, na czym miałby niby polegać.
Pan poseł nie odpowiedział. Więc ja odpowiem. Zwłaszcza po tym, jak przeczytałem w jednej z gazet, że minister „nie zostawił na poprawce suchej nitki”. Może to będzie buńczuczne z mojej strony, ale postaram się nie zostawić suchej nitki na argumentach ministra i posłanek KO, bo nie tylko pani poseł Koperska się popisywała w tej sprawie swoją erudycją.
Zróżnicowanie stawek VAT służy głównie doradcom podatkowym
Skoro nie ma w budżecie pieniędzy na to, by zdrowa czysta woda była opodatkowana stawką obniżoną taką samą jak niezdrowa woda dosłodzona, i skoro w budżecie ciągle brakuje pieniędzy na łapówki dla wyborców, to może ta niezdrowa woda powinna być opodatkowana tak samo jak woda zdrowa – stawką podstawową, a nie preferencyjną?
Powtórzę po raz, nie wiem który, od 1993 r., gdy podatek VAT był wprowadzany, że zróżnicowanie jego stawek służy głównie różnym doradcom podatkowym specjalizującym się… w stawkach VAT oraz producentom towarów objętych stawką preferencyjną. Jakby była jedna, nie mieliby w czym się specjalizować. Pewnie dlatego w czasie rządów PiS atakowali oni, i to głównie przy pomocy argumentów ad personam (no bo ad rem nie za bardzo argumenty są), zwolenników ujednolicenia stawek podatkowych.
Czytaj więcej
Od lat lobbuję za tym, żeby stawka VAT na wszystko była taka sama. Nieskutecznie. Pewnie dlatego, że Ministerstwo Finansów nie mogłoby twierdzić, ż...
Działanie wspólne, żeby nie powiedzieć w porozumieniu
Pani poseł Krystyna Skowrońska (także z Koalicji Obywatelskiej) poprosiła pana posła Kowalskiego, by ten ją „oświecił” i powiedział „od kiedy obowiązuje ta stawka na wodę i co on w tej sprawie zrobił, gdy był w koalicji rządzącej”.
Panu posłowi chyba się nie udało panią poseł oświecić. Może mnie się uda – choć wątpię. Otóż pan poseł nic wówczas w tej sprawie nie zrobił. Nie tylko zresztą w tej głosował, jak mu kazali. Skoro jednak rząd Donalda Tuska jest lepszy od rządu Mateusza Morawieckiego, to chyba powinien teraz coś zrobić, co nie? A tu się okazuje, że posłanki wspierające obecny rząd popierają to, co robił rząd poprzedni. Bo politycy z wielkiej koalicji POPiS-u kłócą się o sprawy ważne dla nich i zupełnie nieważne dla obywateli. A w sprawach ważnych dla obywateli działają wspólnie (żeby nie powiedzieć „i w porozumieniu” – jak w zorganizowanej grupie przestępczej) na szkodę obywateli. Bo jak rząd polityką podatkową wspiera spożycie towarów szkodliwych, to działa na szkodę obywateli.
Ale z mojego egoistycznego punktu widzenia, to może powinienem stanąć po stronie doradców podatkowych broniących zróżnicowania stawek VAT. Jakby była jedna, nie miałbym o czym pisać.
Autor jest adwokatem i doradcą podatkowym, profesorem Uczelni Łazarskiego.