Anna Cybulka: Prawa autorskie - trudna różnorodność na przykładzie Sherlock’a Holmes’a

Czy prawa do serii o Sherlock’u Holmes’ie zostały naruszone skoro większość historii o słynnym detektywie znajdowała się w domenie publicznej?

Publikacja: 25.07.2023 11:29

Anna Cybulka: Prawa autorskie - trudna różnorodność na przykładzie Sherlock’a Holmes’a

Foto: Sidney Paget/1893/domena publiczna

Był moment, gdy seria filmów platformy Netflix pt. Enola Holmes, którego główną postacią jest młodsza siostra słynnego literackiego detektywa Sherlocka Holmesa, znajdowała się w centrum uwagi nie ze względu na swoją popularność, a z powodu procesu o naruszenie praw autorskich.

Pozew, złożony w czerwcu 2020, roku przez właścicieli spuścizny po Arthur’ze Conan Doyle'u, którzy dopatrzyli się naruszenia praw autorskich. Jednak czy spadkobiercy praw słusznie dopatrzyli się nadużyć?

Przeobrażony Sherlock

Sir Arthur Conan Doyle w latach 1887-1927 napisał cztery powieści i 56 opowiadań z udziałem postaci Sherlocka Holmesa. Z kolei, powstała w 2006 roku seria filmów Enola Holmes oparta została na powieściach autorstwa Nancy Springer, w której występuje stworzona przez autorkę nastoletnia siostra słynnego detektywa. Opowiadania amerykańskiej autorki zawierają wiele elementów z opowiadań Artura Conan Doyle'a o Sherlocku Holmesie. Do momentu pojawienia się wersji filmowej dystrybuowanej przez Netflix, książki Springer nie wywoływały reakcji ze strony spadkobierców. Jednak opiekunowie spuścizny Doyle’a stwierdzili, że książki autorstwa Springer, a więc i adaptacja Netflix, czerpały z 10 historii, z których część nadal była objęta prawami autorskimi.

Czytaj więcej

"Trening" sztucznej inteligencji: co z prawami twórców dzieł, na których ćwiczy

Dlaczego mowa o ostatnich dziesięciu? Opowiadania te powstały pomiędzy 1923 a 27. rokiem, gdy Arthur Conan Doyle wrócił po przerwie do pisania, natomiast wcześniejsze nowele z udziałem detektywa już znajdywały się w domenie publicznej, co pozwalało na wykorzystanie postaci w nowych kreacjach.

Zarzuty wobec Enoli Holmes dotyczyły nawet nie wykorzystania samej postaci jej brata, co cech jego charakteru, które we wznowionej serii ujawniały się w empatycznym i bardziej życzliwym podejściu do życia, a także szacunku bohatera wobec kobiet. Spadkobiercy praw do dzieł Conan Doyle’a podstawę swojego pozwu upatrywali właśnie w „emocjonalnej” wersji bohatera, opisanej w późniejszych książkach.

Przechodzenie do domeny publicznej

Czym jest domena publiczna? W skrócie to przestrzeń „wolnych”, „niezależnych” utworów. W niej znajdują się dzieła, z których można korzystać bez ograniczeń po wygaśnięciu autorskich praw majątkowych lub utwory, które nigdy nie były przedmiotem prawa autorskiego. Pojęcie to wywodzi się z angielskiego systemu common law i historycznie odnosiło się do gruntów państwowych, udostępnionych do bezpłatnego użytku publicznego. Aktualnie termin ten ma zastosowanie głównie w prawie autorskim.

Przechodzenie utworów do domeny publicznej pozwala instytucjom zajmującym się ochroną i rozpowszechnianiem dziedzictwa kulturowego udostępniać zbiory, najczęściej w formie cyfrowej, bez obaw o naruszanie prawa autorskiego.

Postać Sherlocka Holmesa znajduje się w domenie publicznej od 2014 roku. Jednak w momencie powstania sporu nie dotyczyło to każdej historii z udziałem postaci – wspomniane ostatnie 10 opowiadań pozostających wtedy pod kontrolą Conan Doyle Estate Ltd. Warto zaznaczyć, że znaczenie ma tu również terytorium, i nie wszędzie musi to być ten sam moment. W Wielkiej Brytanii utwory przechodzą do domeny publicznej 70 lat po śmierci twórcy. W przypadku Arthura Conana Doyle’a termin ten upłynął w 2000 roku, ponieważ autor zmarł w 1930 roku. W USA jednak wydłużono czas ochrony utworów powstałych po 1923 roku po śmierci twórcy i właśnie ta okoliczność stała się przyczyną sporu. 95-letni okres ochrony z tytułu praw autorskich ostatniego opublikowanego opowiadania o Sherlocku Holmesie upłynął w 2022 roku, co oznacza, że od 1 stycznia 2023 roku cały kanon Holmesa znalazł się (w Stanach Zjednoczonych) w domenie publicznej.

Czy życzliwość i empatia podlegają ochronie prawnoautorskiej? Co jeśli system powinien dbać o balans?

Cechy charakteru nie podlegają ochronie prawnoautorskiej. Dlatego pozew oddalono i sprawa zakończyła się porozumieniem. Ta sprawa jest jednak dobrym przykładem dla dwóch aspektów:

- po pierwsze zrozumienia niuansów terytorialnych ochrony i tego, że może ona się różnie kształtować na różnych obszarach i zdecydowanie wymaga to analizy. Uważać należy na różne regulacje, na różnych terytoriach, różne orzecznictwo i oczywiście niuanse stanu faktycznego.

- po drugie promowanego przez nas rozsądnego balansu pomiędzy wynagradzaniem twórców, uprawnionych z praw, a korzystaniem z dorobku twórców przez kulturę i społeczności. Oczywiście na uczciwych zasadach.

Anna Cybulka, rzecznik patentowy, współwłaściciel Kancelarii Prawno-Patentowej Poraj

Był moment, gdy seria filmów platformy Netflix pt. Enola Holmes, którego główną postacią jest młodsza siostra słynnego literackiego detektywa Sherlocka Holmesa, znajdowała się w centrum uwagi nie ze względu na swoją popularność, a z powodu procesu o naruszenie praw autorskich.

Pozew, złożony w czerwcu 2020, roku przez właścicieli spuścizny po Arthur’ze Conan Doyle'u, którzy dopatrzyli się naruszenia praw autorskich. Jednak czy spadkobiercy praw słusznie dopatrzyli się nadużyć?

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie Prawne
Marek Isański: NSA świadomie zachęca fiskusa do okradania zwykłych obywateli
Opinie Prawne
Marek Kobylański: Fundusz nieprawidłowości. Ktoś za to odpowie, ale czy ci, którzy powinni?
Opinie Prawne
Robert Gwiazdowski: ZUS in Digital Age, czyli zlikwidować urzędy skarbowe
Opinie Prawne
Ewa Szadkowska: Kampania za rządowe pieniądze? Krzysztof Szczucki prochu nie wymyślił
Opinie Prawne
Piotr Podgórski: Jak walką z cyberzagrożeniem wylewamy dziecko z kąpielą
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy