4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Wojciech Stanisławski
Większość czytelników nie potrzebuje najpewniej objaśnień, czym jest „Jeżycjada". Tym nielicznym, którym nie była dana radość jej lektury, zafundować trzeba wikipedyczne zdanie: idzie o cykl powieści, których głównymi bohaterkami są nastoletnie lub trochę starsze dziewczyny/kobiety z kręgu kilku spokrewnionych lub zaprzyjaźnionych inteligenckich rodzin z poznańskich Jeżyc.
Takie definicje są funta kłaków warte: nawet jednak traktat z trudem opisałby ciepło, humor, smak językowy i urok gier literackich sagi pisanej od 40 blisko lat przez siostrę Stanisława Barańczaka. Handlowcy mogliby opisać jej sukces, opowiadając o nakładach, światowcy – przywołując zachwyconych „Jeżycjadą" wielkich tego świata. Ja mówić mógłbym najwyżej o jej zaczytanych tomach w hospicjach i poprawczakach, pomyśleć, że kartki książek M.M. to jedno z niewielu miejsc, gdzie filmowa Tereska ma szanse spotkać książkową Kreskę.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Amerykanie dążą do zakończenia wojny przed wakacjami, by stworzyć dobrą atmosferę dla obchodzonej 4 lipca 250-le...
Chuligan nikogo nie broni, wszystkich bije, jego dewizą jest: „im gorzej, tym lepiej”. Bowka, prawdziwy rzezimie...
Nierówne traktowanie chłopców i mężczyzn oraz jednostronne działania na rzecz równości wpychają mężczyzn w ramio...
Unia Europejska pozostaje globalnym mocarstwem. Ale nie jest więc projektem zbyt ambitnym, lecz zbyt zachowawczy...