Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Wojciech Stanisławski
Większość czytelników nie potrzebuje najpewniej objaśnień, czym jest „Jeżycjada". Tym nielicznym, którym nie była dana radość jej lektury, zafundować trzeba wikipedyczne zdanie: idzie o cykl powieści, których głównymi bohaterkami są nastoletnie lub trochę starsze dziewczyny/kobiety z kręgu kilku spokrewnionych lub zaprzyjaźnionych inteligenckich rodzin z poznańskich Jeżyc.
Takie definicje są funta kłaków warte: nawet jednak traktat z trudem opisałby ciepło, humor, smak językowy i urok gier literackich sagi pisanej od 40 blisko lat przez siostrę Stanisława Barańczaka. Handlowcy mogliby opisać jej sukces, opowiadając o nakładach, światowcy – przywołując zachwyconych „Jeżycjadą" wielkich tego świata. Ja mówić mógłbym najwyżej o jej zaczytanych tomach w hospicjach i poprawczakach, pomyśleć, że kartki książek M.M. to jedno z niewielu miejsc, gdzie filmowa Tereska ma szanse spotkać książkową Kreskę.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: