Celia Belin, Paweł Zerka: Czy zwycięstwo Zjednoczenia Narodowego we Francji wstrząśnie pomocą dla Ukrainy?

Z rządem Jordana Bardelli w Paryżu i zwycięstwem Donalda Trumpa w USA z pewnością dojdzie do zmiany podejścia Francji do Rosji. .Jak w Unii Europejskiej można zachować konsensus w sprawie Ukrainy w obliczu możliwego przejęcia władzy przez Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen?

Publikacja: 05.07.2024 04:30

Jordan Bardella

Jordan Bardella

Foto: Dimitar DILKOFF / POOL / AFP

Francuscy obywatele są poróżnieni nie tylko w kwestii polityki wewnętrznej; nie zgadzają się również w kwestii polityki zagranicznej. Jeśli dojdzie do współpracy pomiędzy prezydentem Emmanuelem Macronem a rządem pod przewodnictwem Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen, istnieje duże ryzyko, że Ukraina zamieni się niejako w polityczne pole bitwy. Nie z powodu braku narodowego konsensusu w sprawie poparcia dla niej – taki konsensus istnieje – ale dlatego, że istnieją rozbieżności co do tego, co robić dalej w związku z wojną. Jeśli te podziały zostaną upolitycznione, mogą zniszczyć obecny konsensus w sprawie wspierania Kijowa. Spór wewnętrzny w kwestii polityki ukraińskiej byłby wyjątkowo szkodliwy dla unijnej jedności, dla Ukrainy, a w ostatecznym rozrachunku dla francuskiego i europejskiego bezpieczeństwa.

Jak Francuzi widzą perspektywy zakończenia wojny na Ukrainie

Przez ostatnie dwa lata obywatele Francji doświadczyli takiego samego „élan du coeur” (impulsu serca), jak wielu innych Europejczyków – i w zasadzie zaakceptowali zmianę polityki Macrona na korzyść Kijowa po jego fatalnych wysiłkach na rzecz ułożenia stosunków między Ukrainą a Rosją w lutym i marcu 2022 r. Poparcie dla Kijowa i wysyłanie mu broni stało się tak powszechne, że wszyscy trzej główni konkurenci w nadchodzących wyborach we Francji są zgodni. Lewicowy Nowy Front Ludowy był w tej kwestii jednoznaczny, zwłaszcza w sprawie dostaw niezbędnej broni. Tymczasem Jordan Bardella ze Zjednoczenia Narodowego powiedział niedawno, że Francja musi nadal zapewniać Ukrainie „środki do obrony”.

Czytaj więcej

Skrajna prawica zwyciężyła. Le Pen u progu przejęcia władzy

Ale Francuzi są podzieleni co do perspektyw zakończenia tego konfliktu. Na pytanie, co Europa powinna zrobić w związku z wojną w Ukrainie, francuscy respondenci w naszym nowym sondażu obejmującym wiele krajów podzielili się niemal równo na trzy części. Ponad 30 proc. chciałoby, aby Europa wsparła Ukrainę w walce i odzyskaniu terytoriów okupowanych obecnie przez Rosję. Z kolei 36 proc. wolałoby, aby Europa naciskała na Ukrainę w celu wynegocjowania porozumienia pokojowego. Pozostałe 34 proc. nie wie, nie obchodzi ich to lub nie popiera żadnej z wymienionych opcji. Ten podział na trzy grupy był już widoczny w naszym poprzednim sondażu w styczniu 2024 r. 

Europejczycy są podzieleni w kwestii wspierania Ukrainy w walce

Prezydent Emmanuel Macron próbował poruszyć tę kwestię. W lutym wspominał, że Europejczycy być może będą musieli wysłać do Ukrainy wojska lądowe. Wkrótce potem w wywiadzie telewizyjnym powtórzył to samo, podkreślając zagrożenie ze strony Rosji. Ale postawa Macrona nie zdołała zjednoczyć Francuzów wokół idei, że Europa powinna wspierać Ukrainę w walce o odzyskanie jej terytorium – procent zwolenników tego poglądu spadł z 35 proc. do 30 proc. w ciągu ostatnich pięciu miesięcy. Równocześnie odsetek Francuzów, którzy uważają, że ich kraj jest w stanie wojny z Rosją, wzrósł z 24 proc. do 32 proc. w ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy, co czyni Francję jednym z krajów europejskich, w których takie przekonanie jest najbardziej rozpowszechnione. Jednak wydaje się, że Macronowi udało się przynajmniej zapoznać opinię publiczną z innymi możliwymi formami wsparcia wojskowego: obecnie 54 proc. obywateli wyraża gotowość do wysłania wojsk francuskich w celu zapewnienia technicznej, niebojowej pomocy ukraińskim siłom zbrojnym.

Czytaj więcej

Emmanuel Macron nie wykluczył, że Europa wyśle żołnierzy na Ukrainę

Europejczycy są podzieleni co do tego, czy chcieliby, aby Europa wspierała Ukrainę w walce, czy też naciskała na nią do podjęcia negocjacji. Ukraińcy nie mają wątpliwości: chcą kontynuować walkę, ponieważ wierzą, że mogą wygrać, i uważają, że najważniejszym elementem ich sukcesu jest otrzymanie wystarczającej ilości broni od swoich sojuszników.

Czy Zjednoczenie Narodowe przedstawi wsparcie dla Ukrainy jako „wojnę Macrona”?

Jeśli Zjednoczenie Narodowe dojdzie do władzy 7 lipca, samodzielnie lub w koalicji, może ono ulec pokusie, aby krok po kroku przedstawiać francuskie wsparcie dla Ukrainy jako „wojnę Macrona”. Jeżeli zaś żadna partia nie będzie w stanie utworzyć rządu większościowego, a na horyzoncie pojawią się wybory prezydenckie w 2027 r., istnieje realne ryzyko, że wsparcie Francji dla Ukrainy może stać się politycznym problemem. Kandydaci oczywiście lubią prezentować odpowiedzialny wizerunek podczas kampanii wyborczej, ale może pojawić się u nich pokusa odwrócenia uwagi i zagrania mocnymi kartami polityki zagranicznej w przypadku, gdy Francja wejdzie w okres przedłużającej się niestabilności politycznej. 

Francja to państwo, którego jednoznaczne wsparcie dla Ukrainy, zarówno pod względem wojskowym, jak i politycznym, zrobiło prawdziwą różnicę

To byłby bardzo poważny błąd. Ukraina nie potrzebuje skłóconych sojuszników; już ucierpiała z powodu ich opóźnień w działaniach. Niezależnie od wyniku wyborów parlamentarnych francuskie poparcie dla Ukrainy nie powinno być kwestionowane. Liderzy partii powinni pamiętać, że ich elektoraty są podobnie podzielone w kwestii tego, czy Europa powinna wspierać Ukrainę w walce, czy też naciskać na negocjacje. Obecnie nie ma podziałów partyjnych w tej kwestii – i nie powinno ich być.

Zwycięstwa Zjednoczenia Narodowego we Francji i Donalda Trumpa w USA mogą przechylić szalę

Wybory prezydenckie w USA staną się wkrótce poligonem doświadczalnym dla europejskiego poparcia dla Ukrainy. Z rządem Jordana Bardelli w Paryżu i zwycięstwem Donalda Trumpa w USA z pewnością dojdzie do zmiany podejścia Francji do Ukrainy i Rosji. Być może Francja nie będzie nawet osamotniona wśród krajów europejskich pod względem zmiany swojego stanowiska i zdecyduje się naciskać na podjęcie negocjacji pokojowych – biorąc pod uwagę klimat polityczny we Włoszech, Grecji, Austrii czy na Węgrzech oraz sceptycyzm ich opinii publicznej co do zakresu europejskiego wsparcia dla Ukrainy. 

Czytaj więcej

Trump chce zakończyć wojnę na Ukrainie w 24 godziny. Zełenski mówi "sprawdzam"

Ale Francja nie jest jak żaden z tych krajów. Francja to państwo, którego jednoznaczne wsparcie dla Ukrainy, zarówno pod względem wojskowym, jak i politycznym, zrobiło prawdziwą różnicę – inspirując jedność i motywując inne kraje europejskie, by nie zrywały zwartych szeregów solidarności z Kijowem. Jeśli Paryż nie będzie już w stanie zapewnić tego przywództwa, niektóre stolice mogą i powinny spróbować wypełnić pustkę – ale istnieje ryzyko, że będzie to zbyt mało i zbyt późno. W sytuacji, w której francuskie wsparcie osłabnie, może to stać się przyczyną zerwania europejskiego konsensusu w sprawie zdecydowanego przeciwstawienia się rosyjskiej agresji. Wiadomo, kto będzie w takiej sytuacji otwierał szampana.

Autorzy

Celia Belin i Pawel Zerka

Eksperci w Europejskiej Radzie Spraw Zagranicznych (European Council on Foreign Relations, ECFR)

Francuscy obywatele są poróżnieni nie tylko w kwestii polityki wewnętrznej; nie zgadzają się również w kwestii polityki zagranicznej. Jeśli dojdzie do współpracy pomiędzy prezydentem Emmanuelem Macronem a rządem pod przewodnictwem Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen, istnieje duże ryzyko, że Ukraina zamieni się niejako w polityczne pole bitwy. Nie z powodu braku narodowego konsensusu w sprawie poparcia dla niej – taki konsensus istnieje – ale dlatego, że istnieją rozbieżności co do tego, co robić dalej w związku z wojną. Jeśli te podziały zostaną upolitycznione, mogą zniszczyć obecny konsensus w sprawie wspierania Kijowa. Spór wewnętrzny w kwestii polityki ukraińskiej byłby wyjątkowo szkodliwy dla unijnej jedności, dla Ukrainy, a w ostatecznym rozrachunku dla francuskiego i europejskiego bezpieczeństwa.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie polityczno - społeczne
Michał Szułdrzyński: Joe Biden wywraca stolik. I to nie tylko w USA
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Opinie polityczno - społeczne
Michał Szułdrzyński: Kosiniak-Kamysz nie chce być wasalem Tuska, więc walczy o tożsamość koalicji
Opinie polityczno - społeczne
Mariusz Błaszczak: Nie stać nas na polityczną walkę w kwestiach bezpieczeństwa
Opinie polityczno - społeczne
Jacek Nizinkiewicz: Decyzja sądu nie uniewinnia Romanowskiego. Dowody są twarde
Opinie polityczno - społeczne
Zuzanna Dąbrowska: PSL-u miłe miejsce, po prawej od wejścia do Sejmu