Reklama

Artur Bartkiewicz: Jak Jarosław Kaczyński postanowił odpowiedzieć na pytania, po czym się obraził i wyszedł

Jarosław Kaczyński postanowił odpowiedzieć na pytania dziennikarzy na konferencji prasowej – i wszyscy zrozumieli, dlaczego przez osiem lat sprawowania rządów przez PiS tego nie robił.
Mariusz Błaszczak i Jarosław Kaczyński

Mariusz Błaszczak i Jarosław Kaczyński

Foto: PAP, Radek Pietruszka

Oto Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej dotyczącej obrony wolności mediów przed złowrogim rządem Donalda Tuska zdążył, w czasie kilku minut: obrazić dziennikarza Wirtualnej Polski, zarzucając mu, że jego pytanie było „aktem źle zrozumianej propagandy”; stwierdzić, że telewizja TVN uprawia propagandę przypominającą „najgorsze czasy XX wieku”; zasugerować mediom, że wymyśliły sobie Mariusza Kamińskiego pokazującego w Sejmie gest Kozakiewicza; stwierdzić, że każdy może dzwonić do prezesa TVP o trzeciej w nocy, jeśli prezesa zna i ma problem z telewizorem; a na koniec oświadczyć, że wszyscy dziennikarze (z wyjątkiem tych z TV Republiki i Michała Adamczyka oraz Samuela Pereiry, ale to się rozumie samo przez się) są w beznadziejnej sytuacji, bo płaci im się za to, żeby bronić tego, co się dzieje w Polsce, a tego się bronić nie da.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama