Reklama

Kaczyński nic już nie musi

Ludzie z otoczenia lidera PiS przekonują, że wysunięcie kandydatury Beaty Szydło na urząd szefowej rządu traktuje on serio i z całą powagą – pisze publicysta.
Kaczyński nic już nie musi

Foto: Fotorzepa

Co siedzi w głowie Jarosława Kaczyńskiego? Odpowiedzi na to pytanie od paru miesięcy szukają publicyści i politycy. Dlaczego to Andrzej Duda kandydował na urząd prezydenta? Dlaczego Kaczyński oddał Beacie Szydło tytuł premiera in spe? Czy to chytra gra mająca zamydlić oczy Polakom – jak chce obóz liberalny – czy głębsza przemiana, która oczekuje jeszcze na opisanie?

Na razie ukazują się nienawistne okładki tygodników pokazujące prezesa PiS przywdziewającego maskę z twarzą Dudy. Wysłuchujemy sensacji o demonicznych planach prezesa, zgodnie z którymi po ewentualnym zwycięstwie PiS Szydło szybko zostanie wypchnięta ze stanowiska, co stało się udziałem Kazimierza Marcinkiewicza w 2006 roku. Nie sposób nie odnieść wrażenia, że autorzy tych scenariuszy myślami wciąż tkwią w politycznej zimnej wojnie z lat 2007–2013.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama