Panowie ścięli się dziś podczas narady gospodarczej w Dmitrowgradzie. Po oświadczeniu Kudrina, że nie widzi siebie w przyszłym rządzie Dmitrija Miewiediewa, bo obawia się o przyszłość reform gospodarczych prezydent nakazał złożenie dymisji .

Kudrin ripostował, że najpierw poradzi się premiera Putina.

- Możecie się radzić kogo chcecie, w tym premiera, ale dopóki ja jestem prezydentem to takie decyzje sam podejmuję - ostro odpowiedział Miedwiediew.

Dodał, że do czasu złożenia urzędu w maju 2012 r będzie ucinał wszelki „nieodpowiedzialny urzędniczy bełkot".

Kudrin obawia się, że przyszły rząd Miedwiediewa będzie wydawał pieniądze budżetowe na cele nie związane z rozwojem np. na wymianę uzbrojenia Armii Czerwonej, za czym opowiada się Miedwiediew.

O tym czy Kudrin, który oceniany jest przez zachodnich ekspertów, jako jeden z najlepszych ministrów finansów w Europie, rzeczywiście odejdzie przekonamy się jutro.