Aleksander Łukaszenko, mówiąc o reformach, stwierdził niedawno, że jeżeli kraj produkuje papier, to może produkować tekturę. To patent urzędującego od 1994 r. przywódcy na gospodarkę?
Aleś Alachnowicz: To już dawno nie jest socjalistyczny model gospodarczy z centralnym planowaniem, ale to też jeszcze nie jest gospodarka wolnorynkowa. To coś pomiędzy. Aż 50 proc. PKB kraju jest wytwarzane przez sektor państwowy. Władze Białorusi mają bardzo mocny wpływ na gospodarkę i lubią się odwoływać do doświadczeń Chin. Ale sektor państwowy w Państwie Środka jest o połowę mniejszy. Państwo na Białorusi jest monopolistą albo zajmuje dominującą pozycję w wielu branżach, m.in. w przemyśle metalurgicznym, maszynowym czy energetycznym. Często jest tak, że państwo kontroluje przedsiębiorstwa i jednocześnie reguluje rynek.