Czy budżet może przejść formalne testy fiskalne, a mimo to prowadzić finanse państwa na niebezpieczny kurs? Opinia Rady o budżecie na 2027 r. pokazuje, że zgodność z częścią reguł nie gwarantuje bezpieczeństwa na lata. Według Rady projekt „prezentuje trwałą i głęboką nierównowagę finansów publicznych” i nie rozpoczyna koniecznej konsolidacji.

Ministerstwo Finansów wskazało korzystny wniosek z opinii: projekt jest zgodny z unijną ścieżką wydatków netto. Pominęło jednak, że Rada uzależniła tę ocenę od rekordowych działań dochodowych i „naturalnych oszczędności”, czyli niewykonania części wydatków, którego skali nie mogła zweryfikować.

Według Rady ryzyko przekroczenia przez państwowy dług publiczny progu 55 proc. PKB jest bardzo wysokie w 2027 r., a progu 60 proc. – wysokie w 2028 i bardzo wysokie w latach 2029-2030. Dług według unijnej definicji przekracza 60 proc. PKB, choć nie oznacza to naruszenia limitu konstytucyjnego.

Główna rozbieżność dotyczy stabilizującej reguły wydatkowej. Ministerstwo obliczyło korektę konsolidacyjną na -16,3 mld zł. Rada – na -25,1 mld zł. Nie kwestionuje ona arytmetyki, lecz wartości podstawionych do wzoru.

Według Rady kwotę wydatków objętych regułą trzeba obniżyć o 8,8 mld zł. Łączne wydatki w 2027 r. nie zmieniłyby się jednak, bo projekt zakłada niepełne wykorzystanie limitu dla budżetu państwa. Stawką nie są więc cięcia, lecz metoda i wiarygodność reguły.

Spór eskalował. Rada napisała, że kalkulacja Ministerstwa „bazuje na arbitralnych założeniach”, niedookreśloność pojęcia „prowadzi nieuchronnie do uznaniowości wykonawczej”, a obecna wykładnia ma „faktycznie wyłączać stabilizujące i antycykliczne własności reguły wydatkowej”. Uznała też projekt za niezgodny z artykułami 112aa i 112ab ustawy o finansach publicznych.

Resort odpowiedział, że to założenia Rady są arbitralne, a jej rekomendacje – „niezgodne z ustawą o finansach publicznych”. Stwierdził, że „Rada nie wydała opinii zgodnie z ustawą o Radzie Fiskalnej”. Minister ma dwa miesiące, by zastosować się do opinii albo wyjaśnić, dlaczego jej nie uwzględnia.

Zarzuty prawne wyrastają tu ze sporu o metodę. Unijna ścieżka obejmuje wydatki całego sektora w ujęciu memoriałowym, krajowa reguła – plan wydatków większości sektora w ujęciu kasowym. Według Rady Ministerstwo w przybliżeniu przekłada unijną ścieżkę na krajowy limit; Rada proponuje powiązać korektę z poprawą pierwotnego wyniku strukturalnego z planu średniookresowego. Ustawa nie określa algorytmu takiego przejścia.

Potrzebne są kalkulacje krok po kroku. Rada pokazała równania i źródła, ale powinna podać wartości dające -25,1 mld zł. Resort powinien pokazać drogę do -16,3 mld zł. Porównanie wykaże, czy różnicę powodują dane, założenia, metoda czy niejednoznaczność przepisu.

Eksperci obu instytucji nie muszą od razu uzgodnić jednej liczby, lecz powinni wskazać źródło różnicy i wspólny, odtwarzalny standard. Jeśli przepis na to nie pozwala, trzeba go doprecyzować albo zmodyfikować regułę.

To pierwszy budżet opiniowany przez Radę – test nowego ładu fiskalnego. Opinia dotyczy 2027 r., ale skuteczność ram fiskalnych ocenia się w perspektywie wieloletniej. Reguła powinna być jednoznaczna, przejrzysta, odtwarzalna i konsekwentnie stosowana.

Dobrze, że różnica ujawniła się przy pierwszym budżecie. Nowy ład instytucjonalny z udziałem działającej od stycznia Rady Fiskalnej powinien umożliwiać nie tylko wymianę stanowisk, lecz także dialog z poszanowaniem odrębnych ról. Od rozwiązania sporu zależy wiarygodność autora budżetu i niezależnego recenzenta.

Nie potrzeba zwycięzcy, lecz wspólnego standardu obliczeń albo – jeśli przeszkodą jest ustawa – lepszej reguły. Ważne, by reguła wyznaczająca limit rocznych wydatków służyła długookresowej równowadze finansów publicznych.

O autorze

Paweł Wojciechowski

Autor jest głównym ekonomistą BCC, byłym ministrem finansów.