Wicepremier minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił właśnie, że pożyczając pieniądze z unijnego Instrumentu SAFE, Polska kupi cztery samoloty Airbus A330 MRTT. To latające cysterny, dzięki którym nasze F-16 czy F-35 będą mogły tankować w powietrzu.

To z kolei oznacza, że w czasie lotów będą musiały rzadziej wracać do bazy, a przez to będą mogły działać bardziej efektywnie, na dodatek mniej się zużywając podczas lądowań i startów. Jest to naturalne dopełnienie dla naszych Sił Powietrznych – tzw. mnożnik siły. Ten zakup cieszy. Tym bardziej że kupujemy cztery, a nie – jak początkowo planowano – dwa tego typu statki powietrzne.

Czytaj więcej

Latające cysterny wciąż nie doleciały

Słuchając zachwytów nad tym, że wreszcie się udało i cierpliwie czekając na rok 2030, gdy te dostawy mają się zakończyć, mam jednak uczucie pewnego niesmaku.

Po pierwsze, w latach 2015-2016 Polska mogła przystąpić do natowskiego programu Multi-Role Tanker Transport Fleet (MMF), w ramach którego kilka państw członkowskich m.in. Czechy, Niemcy i Norwegia zrzuciły się na flotę takich tankowców. NATO jest właścicielem i operatorem, ale oczywiście państwa, które są w programie, mogą z tych statków powietrznych korzystać. Obecnie w służbie jest ich już dziewięć, a ostatnio do programu dołączyły także Szwecja i Finlandia, więc do 2029 r. ma takich samolotów być już 12. W czasie gdy ministrem obrony był Antoni Macierewicz, my nie weszliśmy do tego programu, a jednym z głównych argumentów przeciw było to, że będą one stacjonować w Holandii i… Niemczech. Tak więc na złość sąsiadom odmroziliśmy sobie uszy i do dziś nie mamy żadnych zdolności tankowania w locie.

Po drugie, od zaprzysiężenia obecnego rządu Koalicji 15 X minęło już ponad 2,5 roku. Choć wielu jej polityków powtarzało, że latające cysterny to kluczowy zakup, wciąż nie doczekaliśmy się nawet umowy. Nasza klasa polityczna, wiedząc od co najmniej 10 lat, że to bardzo istotna kwestia, nie potrafiła rozwiązać problemu. Lepiej późno niż wcale. Dlatego choć się cieszę, to jednak nie klaszczę.