Opisany przez „Rzeczpospolitą” już 15 lipca projekt nowelizacji kodeksu cywilnego, który ujednolica terminy przedawnienia (głównie je skracając do trzech lat) przygotowała Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego. Dodatkowo określa on na nowo również kwestie przerwania terminów oraz zawieszenia ich biegu.

Jeszcze do 30 czerwca 2022 r. zawezwanie do próby ugodowej przerywało bieg terminu przedawnienia, co powodowało, że był on liczony od nowa. Obecnie, zgodnie z art. 121 k.c., wszczęcie postępowania pojednawczego, a także mediacji, jedynie zawiesza bieg terminu przedawnienia na czas trwania postępowania. Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego chce jednak pójść dalej i tak zmienić przepisy, by postępowania polubowne (a także przeszkoda w dochodzeniu roszczeń spowodowana siłą wyższą) nie powodowały już nawet zawieszenia biegu terminu przedawnienia.

– Są to zasadniczo stany krótkotrwałe i nie ma potrzeby, by wstrzymywały bieg terminu przedawnienia, tym bardziej, że z wyjątkiem nielicznych terminów krótszych niż dwa lata, upływa on na koniec roku kalendarzowego (proj. art. 1166 § 1 k.c.). Wystarczające jest w takim wypadku zagwarantowanie uprawnionemu minimalnego okresu na wytoczenie powództwa. Jeżeli bowiem sprawa trafia do mediacji albo postępowania pojednawczego, uprawniony jest już zasadniczo przygotowany do dochodzenia roszczenia i w razie niepowodzenia tych postępowań może wytoczyć powództwo w ciągu trzech miesięcy (proj. art. 11611 § 1 k.c.) – czytamy w uzasadnieniu.

Czytaj więcej

Długi przedawnią się szybciej. „Rzeczpospolita” poznała szczegóły projektu

Zasada ta nie będzie miała zastosowania do mediacji prowadzonej w toku procesu, ponieważ wówczas bieg terminu przedawnienia ma być zawieszany na podstawie proj. art. 11613 k.c.

– W przypadku siły wyższej nie można oczekiwać od uprawnionego niezwłocznego wniesienia pozwu po ustaniu przeszkody, stąd termin minimalny wynosi sześć miesięcy (proj. art. 11611 § 2 k.c.) – zaznaczają projektodawcy.

Jak te zmiany wpłyną na praktykę? 

– Na pewno nie zachęcą do mediacji i postępowań pojednawczych. Szczególnie te ostatnie, ponownie (po odebraniu im skutku przerwania przedawnienia w 2022 r.) stracą na znaczeniu i będziemy je widywać w sądach jeszcze rzadziej. A szkoda – komentuje mec. Adam Zwierzyński, adwokat z kancelarii Radzikowski, Szubielska i Wspólnicy.

Przerwanie biegu przedawnienia tylko w jednym przypadku

Znacznie ograniczony zostanie również katalog przypadków, skutkujących przerwaniem biegu terminu przedawnienia. Dziś, zgodnie z art. 123 k.c., bieg ten przerywa się:

• przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia (w praktyce najczęściej przez skuteczne wniesienie pozwu czy skierowanie wniosku o wszczęcie egzekucji),

• przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje.

Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego w projekcie nowelizacji k.c. proponuje, by przerwanie biegu przedawnienia (które powoduje, że jego termin biegnie od początku) było możliwe tylko w jednej sytuacji – uznania roszczenia przez zobowiązanego.

Natomiast wszczęcie postępowania sądowego lub egzekucyjnego miałoby powodować tylko zawieszenie biegu terminu przedawnienia na czas trwania postępowania.

3 lata

tyle ma wynosić podstawowy termin przedawnienia roszczeń (obecnie wynosi on 6 lat)

Jeśli sąd zasądzi roszczenie, wówczas przed wierzycielem otwierać ma się nowy, 10-letni termin przedawnienia (dziś wynosi on sześć lat). Z tym że w odróżnieniu od obecnych przepisów wszczęcie egzekucji komorniczej nie będzie powodowało, że termin zacznie biec od początku, a jedynie zostanie on zawieszony na czas trwania postępowania komorniczego. W dodatku autorzy zmian proponują wprowadzenie swoistego bezpiecznika mającego zapobiec sytuacji, w której po kilkukrotnych nieudanych próbach wyegzekwowania długu przez komornika roszczenie się przedawni. Zgodnie z proj. art. 11613 § 2, jeżeli przed upływem terminu przedawnienia uprawniony wszczął postępowanie egzekucyjne albo zgłosił wierzytelność w postępowaniu upadłościowym, termin przedawnienia nie może upłynąć wcześniej niż trzy lata po jego zakończeniu.

Czytaj więcej

Marek Kobylański: Przedawnienie roszczeń do zmiany. Ta rewolucja jest potrzebna

W dodatku zgodnie z proj. art. 11613 § 1, jeżeli przed upływem terminu przedawnienia wierzyciel wniósł pozew, który z jakichś powodów nie doprowadził do zasądzenia roszczenia, wówczas termin przedawnienia może upłynąć wcześniej niż rok po zakończeniu postępowania.

– Chodzi o sytuację, gdy wytoczenie powództwa było procesowo skuteczne, ale nie doprowadziło do zasądzenia ani ustalenia roszczenia. W praktyce raczej nie będą to częste przypadki – tłumaczy prof. Piotr Machnikowski z Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego.

Zdaniem mec. Agaty Jóźwiak z kancelarii Wardyński i Wspólnicy, rozwiązanie, w którym wniesienie pozwu nie będzie powodować przerwania biegu przedawnienia, a jedynie jego zawieszenie, byłoby bardzo kłopotliwe, gdyby nie bezpiecznik w postaci wydłużenia terminu przedawnienia o jeden rok.

10 lat

tyle wyniesie termin przedawnienia dla roszczeń stwierdzonych wyrokiem sądu, sądu polubownego

czy ugodą zawartą przed mediatorem i zatwierdzoną przez sąd

Podobnego zdania jest mec. Adam Zwierzyński.

– Moim zdaniem jest to zmiana akceptowalna. Sytuacji, w których zachodzi potrzeba ponownego wnoszenia powództwa po wyroku oddalającym jest w praktyce niewiele (z uwagi na powagę rzeczy osądzonej). Przykładem takiej sytuacji jest oddalenie powództwa ze względu na nadużycie prawa podmiotowego (art. 5 k.c.), które nie pozbawia powoda możliwości wniesienia powództwa w przyszłości, jeżeli przesłanki faktyczne, które były podstawą oddalenia, przestaną istnieć – mówi mec. Adam Zwierzyński.

– Oznacza to w praktyce, że po zakończeniu sprawy (zapewne już po pierwotnym terminie przedawnienia) nowy termin zostanie wyznaczony przez dodanie czasu, który pozostawał powodowi w chwili składania pozwu. Tylko jeśli czas ten byłby krótszy niż rok, zgodnie z nowelizacją, zostałby przedłużony do roku – dodaje.

Wniosek o zabezpieczenie bez wpływu na bieg terminu przedawnienia

Projekt odstępuje od zasady, zgodnie z którą czynności podjęte przed sądem (lub innym właściwym organem) w celu dochodzenia, ustalenia, zabezpieczenia czy zaspokojenia roszczenia przerywają bieg terminu przedawnienia i rozpoczyna się on na nowo. Bez wpływu na bieg terminu będzie np. wniesienie wniosku o zabezpieczenie roszczenia czy nadanie klauzuli wykonalności.

Jak tłumaczą projektodawcy, przeprocesowy wniosek o zabezpieczenie z istoty swojej składany jest wówczas, gdy wierzyciel dysponuje już informacjami i dowodami wystarczającymi do wytoczenia powództwa i jedynie nieznacznie poprzedza on jego wytoczenie (w razie jego uwzględnienia uprawniony ma 14 dni na wniesienie pozwu). Dlatego też taki wniosek nie powinien wpływać na bieg przedawnienia.

– Przedawnienie należy bowiem postrzegać jako czas dany wierzycielowi na dochodzenie albo egzekwowanie roszczenia, i to te czynności powinny zapobiegać upływowi terminu. Co więcej, nie ma powodu, by biegiem przedawnienia manipulować za pomocą bezzasadnych wniosków o zabezpieczenie, o złożeniu których dłużnik nawet się nie dowiaduje – czytamy w uzasadnieniu.

Czytaj więcej:

Biznes Słup na działce? Jak dochodzić roszczeń związanych ze służebnością przesyłu

Pro