Jak piszemy w dzisiejszej „Rzeczpospolitej", nieefektywne ciepłownie w małych i średnich ośrodkach nie tylko nie mogą sięgać po pieniądze publiczne na modernizację, ale także tracą odbiorców utrzymujących sieć. Jak mówi jeden z ekspertów, jeśli spada zamówiona moc, to koszty stałe ciepłowni rozkładają się na mniejszą liczbę klientów w sieci. Stawki za ciepło wtedy rosną. To z kolei motywuje dotychczasowych użytkowników do przechodzenia na własne źródła i wywołuje niechęć nowych inwestorów do przyłączania się do sieci. I koło się zamyka.