Dobra koniunktura w górnictwie za sprawą światowego ożywienia gospodarczego, a co za tym idzie – wzrostu cen surowców energetycznych, spowodowała, że branża nabrała wiatru w żagle. Ale niestety widać, że górę wzięli związkowcy, którzy domagają się coraz wyższych zarobków i przejadają obecną hossę. Tymczasem obecną zwyżkę cen surowców warto przeznaczyć na inwestycje w nowe ściany i złoża, a nie tylko na płace. W zeszłym roku PGG nie wykonała planu wydobywczego i Polska musiała importować miliony ton węgla z Rosji.