Dziś w „Rzeczpospolitej" publikujemy listę najlepiej zarabiających szefów banków. Jednak nie po to, by się tym ekscytować, ale by zobaczyć, ile akcjonariusze dostają w zamian w postaci zysku i który zarząd „wytwarza" go taniej. Bo przecież to nie wstyd dobrze zarabiać. Pod warunkiem, że jest to owoc ciężkiej pracy, umiejętności i pomysłowości. A tak właśnie najczęściej jest w gospodarce. Nie wstyd, gdy prywatny właściciel dobrze płaci menedżerom rozwijającym jego biznes. To samo powinno dotyczyć państwa.