Sprawa tragicznego w skutkach nocnego rajdu Łukasza Żaka i jego kolegów należała do najbardziej bulwersujących spraw ostatnich lat. Proces sprawcy zdarzenia, w wyniku którego śmierć poniósł 37-letni kierowca, a członkowie jego rodziny odnieśli poważne rany, był też jednym z najczęściej relacjonowanych przez media.
Na fakt ten zwracała również uwagę w procesie obrończyni oskarżonego, twierdząc między innymi, że jej klient został specjalnie napiętnowany i dlatego wyrok w jego sprawie będzie surowszy niż „przeciętnie”. O tym, czy tak się stało, zdecyduje zapewne sąd odwoławczy.