[b] [link=http://www.rp.pl/artykul/326812.html]Wideorozmowa z Andrzejem Klesykiem[/link][/b]

[b]Rz: Wiemy już, że dziś na walnym ma być ogłoszona przerwa, by dwaj najwięksi akcjonariusze mogli dalej negocjować zakończenie sporu. Czy dojdzie do przełomu?[/b]

[b]Andrzej Klesyk: [/b]Mam ogromną nadzieję, że tak się stanie. Nie jestem w 100 proc. przekonany, czy rzeczywiście dojdzie do porozumienia, natomiast wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że teraz jest najlepszy moment, zarówno dla Skarbu, jak i Eureko, żeby takie porozumienie zawrzeć.

[b]W aktywach grupy PZU jest grubo ponad 20 mld zł skarbowych obligacji. Czy dlatego rząd nigdy nie chciał oddać kontroli nad tą spółką?[/b]

W obydwu firmach, życiowej i majątkowej, mamy nawet ponad 40 mld złotych w obligacjach.

To daje ogromną siłę grupie PZU, ale dlatego też jest ona strategicznym ogniwem w polskim systemie finansowym. Wydaje mi się, że zachowanie go pod jakąś kontrolą państwa, nie rozstrzygając czy większościową, czy mniejszościową, jest strategicznym celem rządu.

[b]Czy zapowiadane wypłacenie dywidendy również z kapitałów zapasowych PZU nie ogranicza pana planów ekspansji w regionie?[/b]

Minister Grad wielokrotnie deklarował, że wypłaci dywidendę, tylko gdy będzie porozumienie między akcjonariuszami. W moim rozumieniu jednym z jego elementów będzie możliwość pozyskiwania nowego kapitału, a więc potencjalnie wejście PZU na giełdę. Gdy to tego dojdzie, możliwości pozyskiwania kapitału znakomicie się rozszerzą.