Reklama

Laos: kraj szansy i milionów niewybuchów

Dawniej Królestwo Lao zwano Krajem Miliona Słoni pod Białym Parasolem. Podkreślało to potęgę królestwa i siłę jego machiny wojennej. Dziś to jedno z najsłabiej rozwiniętych państw, które jednak liczy na odrodzenie.

Publikacja: 27.04.2015 21:00

Dominika Kulczyk

Dominika Kulczyk

Foto: materiały prasowe

Współczesny Laos jest – obok Chin, Kuby, Korei Płn. i Wietnamu – jednym z  krajów, w których utrzymał się monopartyjny system komunistyczny. Od 1975 r. rządzi marksistowsko-leninowska Laotańska Partia Ludowo-Rewolucyjna (Lao PRP). Sekretarz generalny partii jest jednocześnie prezydentem państwa.

W jednoizbowym parlamencie – Zgromadzeniu Narodowym Laosu (Sapha Heng Xat) – zasiada 128 posłów z partii rządzącej i czterech posłów niezależnych. Po 11 latach wyniszczających wysiłków w celu budowy socjalizmu rządy przejął były dowódca oddziałów wojskowych Pathet Lao – antykolonialnego, nacjonalistycznego ruchu politycznego. Rozpoczęto przywracanie mechanizmów rynkowych w gospodarce, a w ideologii – odwołanie do buddyzmu.

Laos to kraj, w którym co najmniej 22 proc. ludności żyje poniżej progu ubóstwa, a niedożywionych jest 60 proc. dzieci. To kraj o najwyższej w Azji umieralności kobiet w następstwie porodów i niemal równie wysokiej umieralności niemowląt – aż 42 na 1000 urodzeń.

W Laosie państwowa ochrona zdrowia praktycznie nie istnieje, a na 10 tysięcy osób przypada zaledwie dwóch lekarzy. Na terenach wiejskich ponad 35 proc. ludności nie ma dostępu do czystej wody.

W wielu wiejskich górzystych rejonach ludzie umierają na choroby, które w zachodnich społeczeństwach nie zagrażają życiu. Za ten dramatyczny stan jest w znacznym stopniu odpowiedzialne chroniczne niedożywienie społeczeństwa.

Reklama
Reklama

Głównym składnikiem pożywienia, zwłaszcza na obszarach wiejskich, jest ryż, którego produkcją zajmuje się 75 proc. wszystkich pracujących i  który pokrywa 80 proc. zapotrzebowania kalorycznego mieszkańców kraju, co w konsekwencji prowadzi do niedoborów wielu składników pokarmowych i – ostatecznie – do niedożywienia. Laotańczycy spożywają najwięcej na świecie ryżu na osobę.

Wraz z wprowadzaniem w 1986 r. Nowego Mechanizmu Ekonomicznego Laos rozpoczął powolną transformację systemową oraz zaczął notować rozwój – średnio blisko 7 proc. rocznie. Rośnie dochód per capita. W 1995 r. było to mniej niż 200 dol., a  w 2013 r. – według MFW – już 1477 dol.

Zdaniem analityków Asian Development Bank o rozwoju społeczno-gospodarczym Laosu decydują inwestycje w sektorze górniczym oraz energetycznym (energetyka wodna). Mimo tych zmian nadal jednak gospodarka jest mało konkurencyjna m.in. z uwagi na ograniczone zasoby kapitału ludzkiego i małe zróżnicowanie produkcji.

W 2013 r. Laos po raz pierwszy został ujęty w Global Competitiveness Report, zajmując 81. miejsce wśród 148 państw. W rankingu Human Development Index UNDP znalazł się na 139. miejscu w gronie 187 państw, co znaczy, że należy do krajów najsłabiej rozwiniętych. Jeśli plany rządu zostaną zrealizowane, opuści tę grupę ok. 2020 roku.

W lutym 2013 r. Laos, jako ostatnie państwo Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN), stał się 158. członkiem Światowej Organizacji Handlu (WTO). Dzięki członkostwu zyskuje łatwiejszy dostęp do kapitału oraz światowych rynków. Należąc do krajów najsłabiej rozwiniętych, nadal będzie mógł stosować ograniczenia w dostępie do własnego rynku.Aby przyciągnąć zagranicznych inwestorów, utworzono dziewięć specjalnych stref ekonomicznych.

Polska rokrocznie notuje deficyt w handlu dwustronnym, wahający się od 9,5 mln do 13 mln dol. W ostatnich pięciu latach rekordowy polski eksport miał miejsce w 2011 r. - wyniósł 1,2 mln dol. Eksportujemy tam przede wszystkim urządzenia mechaniczne i elektryczne. W 2009 r. główną kategorią polskiego eksportu były produkty pochodzenia roślinnego, a w 2013 r. stały się nimi produkty pochodzenia zwierzęcego. Kupujemy przede wszystkim produkty pochodzenia roślinnego oraz wyroby przemysłu włókienniczego.

Reklama
Reklama

Rząd Laosu zakłada, że do końca 2015 r. zostaną osiągnięte Milenijne Cele Rozwoju, dzięki czemu kraj będzie mógł wyjść z grupy najbiedniejszych. Milenijne Cele Rozwoju to osiem zadań, które 189 państw członkowskich ONZ wyznaczyło sobie w 2000 r. Należą do nich m.in. walka z AIDS, z głodem oraz skrajnym ubóstwem. ONZ zabiega o realizację tych celów, korzystając m.in. ze znaczącego potencjału United Nations Global Compact, największej inicjatywy ONZ na rzecz społecznej odpowiedzialności biznesu, wspierania zrównoważonego rozwoju i walki z łamaniem praw człowieka w działalności biznesowej.

Inicjatywa United Nations Global Compact została powołana w 2000 r. przez sekretarza generalnego ONZ Kofiego Annana. Działa w 145 krajach, od 2001 r. również w Polsce.

Jednym z najbardziej dramatycznych wezwań Milenijnych Celów Rozwoju jest apel o jak najszybsze zmniejszenie umieralności dzieci. W grupie dzieci do piątego roku życia Laos już osiągnął znaczącą poprawę: umieralność spadła ze 170 do 79 na 1000 dzieci.

Wzrost gospodarczy Laosu, najwyższy w Azji Południowo-Wschodniej, powinien przynieść szybką poprawę we wszystkich obszarach zakładanych przez milenijne cele.

Od rozwoju biznesu zależy polepszenie warunków bytowych społeczeństwa. Tamtejszy biznes powinien zrozumieć, jak ważna jest jego rola w rozwoju i  jak daleko jesteśmy od czasów feudalnych, kiedy bogactwo brało się z wyzysku, a nie ze zrównoważonego rozwoju.

W wyjściu ze strefy skrajnego ubóstwa może pomóc turystyka. Laos to zdaniem wielu – w tym moim – jeden z najpiękniejszych krajów na świecie.

Reklama
Reklama

Ważny dla Laosu jest dodatkowy, dziewiąty Milenijny Cel Rozwoju, który zakłada całkowite usunięcie niewybuchów do 2020 r. Na jednego mieszkańca Laosu przypada teraz najwięcej bomb na całym świecie. Szacuje się, że na ponad 200 tys. hektarów jest 80 mln niewybuchów. Na ich usunięcie potrzeba ponad 150 mln dol.

Cztery dekady po zakończeniu wojny w Indochinach niewybuchy stanowią jedno z poważniejszych źródeł zagrożenia i znaczną przeszkodę w rozwoju kraju. Mimo podejmowanych starań dotychczas udało się rozminować jedynie 2 proc. terenów zagrożonych niewypałami.

Na stronie naszego MSZ widnieje takie ostrzeżenie: „UWAGA: W Laosie w wielu miejscach zalegają niewybuchy. Należy trzymać się utartych szlaków, nie zbaczać z nich, zwłaszcza w prowincji Xieng Khouang, gdzie jedną z atrakcji turystycznych jest Dolina Dzbanów".

Autorka jest prezesem Kulczyk Foundation, propaguje ideę pomagania najuboższym poprzez wspieranie skutecznych projektów rozwojowych. Jest wiceprezesem polskiego oddziału Green Cross International.

Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: Piękny wzrost PKB, ale na sterydach
Opinie Ekonomiczne
Anita Błaszczak: Demograficzny efekt motyla
Opinie Ekonomiczne
Ekspert: Innowacje w świecie uzbrojonej globalizacji. Jaki kierunek dla Polski?
Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Niezastępowalny konsument
Opinie Ekonomiczne
Anna Miazga: Quo vadis, zrównoważony rozwoju?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama