Z pewnością znajdą się tacy, którzy stwierdzą, że w tytule popełniono grzech przesady, określając jako dżunglę sytuację w nazewnictwie stopni naukowych, tytułów i stanowisk w Polsce. Oczywiście część osób funkcjonujących w nauce i szkolnictwie wyższym opanowała biegle różnice między przywołanymi terminami, ale jednocześnie szeroka opinia społeczna, część przedstawicieli mediów, a nawet pewien odsetek pracowników uczelni, jednostek naukowych bądź badawczych nie bardzo sobie radzi z poprawnym używaniem poszczególnych pojęć.
Bardzo charakterystyczne są na przykład sytuacje, gdy doktoranci po obronie pracy doktorskiej i uzyskaniu stopnia naukowego doktora wpisują do swoich życiorysów informację o uzyskaniu tytułu doktora. Można by mnożyć przykłady podobnych pomyłek w mediach. Stopnie, tytuły i stanowiska mają oczywiście swoje umocowanie ustawowe i wydawałoby się, że znajomość najważniejszych regulacji powinna wystarczyć do swobodnego posługiwania się tymi pojęciami.
Okazuje się, że z jednej strony znaczna liczba możliwości, a z drugiej pole swobody pozostawione przez regulatora sprawiają, że oficjalne firmówki, wizytówki, strony internetowe itp. zawierają zapisy nie do końca zrozumiałe, dość dowolne i w znacznej części niejasne dla szerszej publiczności. A przecież gdzie jak gdzie, ale w sferze nauki i szkolnictwa wyższego powinniśmy z definicji dążyć do jednoznaczności.
Stopnie naukowe
W Polsce istnieją dwa stopnie naukowe – stopień naukowy doktora i stopień naukowy doktora habilitowanego. Nadawanie obu stopni uregulowane jest w ustawie z 14 marca 2003 roku o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz stopniach i tytule w zakresie sztuki.
W ustawie tej zapisano, że stopniami naukowymi są stopnie doktora i doktora habilitowanego określonej dziedziny nauki w zakresie danej dyscypliny naukowej oraz że stopniami w zakresie sztuki są stopnie doktora i doktora habilitowanego określonej dziedziny sztuki w zakresie danej dyscypliny artystycznej. Wynika z tego jasno, że używanie określenia „tytuł doktora" albo „tytuł doktora habilitowanego" pozbawione jest podstaw prawnych.