Reklama
Rozwiń
Reklama

Krzysztof Adam Kowalczyk: Głodują, choć trwa uczta

Cieszy mię ten rym: »Polak mądr po szkodzie«" – pisał Jan Kochanowski w pieśni o spustoszeniu Podola w 1575 r. Dziś Tatarzyn Polski nie łupi, kraj opływa w dobra wszelakie, konsumenci tryskają optymizmem, a tempo wzrostu PKB mocno przekracza 4 proc. Ale pytanie, czy umiemy wyciągać wnioski z niegdysiejszych błędów, jest nadal aktualne. Oto bowiem na obrazie powszechnej szczęśliwości widać rysy. Mimo dobrej koniunktury rośnie grupa firm, których sytuacja finansowa się pogarsza. Głodują, choć trwa uczta.
Krzysztof Adam Kowalczyk: Głodują, choć trwa uczta

Foto: Fotorzepa, Marta Bogacz

Z jednej strony to przedsiębiorstwa budowlane, które z trudem dociągnęły do chwili, gdy wreszcie ruszają mocno opóźnione inwestycje za pieniądze z UE. Z braku fachowców i z powodu wzrostu płac nie będą w stanie wziąć w tych żniwach udziału.

Z drugiej strony to firmy dystrybucyjne, które żalą się na wydłużony okres zwrotu VAT i z przerażeniem obserwują, jak zamiera ich płynność finansowa. Mają niskie marże, a z kapitałem obrotowym u nich krucho. Na własnej skórze odczuwają więc skutki uboczne wielkiego sukcesu, jakim jest uszczelnienie systemu podatkowego.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama