Reklama
Rozwiń
Reklama

Stanisław Gomułka. Kaczyńskiego można przekonać do euro

W ciągu 5-10 lat Polska może pozostać jedynym w UE krajem bez wspólnej waluty. To oznacza daleko idącą marginalizację - mówi główny ekonomista BCC i członek krajowy PAN, w latach 1970-2005 wykładowca London School of Economics Stanisław Gomułka.
Stanisław Gomułka

Stanisław Gomułka

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Polacy odwrócili się od pomysłu przyjęcia wspólnej waluty. Blisko połowa ankietowanych uważa, że byłoby to złe, a tylko 14 proc. jest przeciwnego zdania - wynika z niedawnego badania Kantar Public. Co się dzieje?

Zmiana poglądów Polaków w tej kwestii wiąże się zapewne z tym, że przez ostatnie lata otrzymywali informacje o jakimś wielkim kryzysie strefy euro. Była to naturalna reakcja obronna: nie wchodzić tam, gdzie jest kryzys. Większość Polaków nie jest zorientowana, że po pierwsze to nie był kryzys strefy euro, a kilku jej krajów i nie dotyczył samej waluty, a po drugie, że po zmianach, które wprowadzono, strefa euro jest w kondycji lepszej niż przed kryzysem. Mamy opóźnienie w percepcji Polaków, którzy nie śledzą intensywnie tej dyskusji. Duży wpływ mają też negatywne wypowiedzi przedstawicieli władz, które przez ostatnie dwa lata wyraźnie zniechęcały do tego, by szybko przyjąć wspólną walutę. Co ciekawe, nie było też wyraźnego stanowiska negatywnego odnośnie samej idei. Słychać było: owszem wejdziemy, ale nie w najbliższej przyszłości, bo byłoby to szkodliwe. Rządzący nie zadbali o rzetelną informację.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama