Dotychczas do placówki, „w której występowało szczególne zapotrzebowanie na udzielanie świadczeń zdrowotnych przez lekarzy lub lekarzy dentystów", można było skierować rezydenta na rok. Poselski projekt nowelizacji niektórych ustaw w celu zapewnienia kadr medycznych podczas pandemii Covid-19 przewiduje, że rezydent będzie mógł zmienić miejsce szkolenia specjalizacyjnego po upływie sześciu miesięcy od dnia zakwalifikowania. Autorzy projektu stawiają jednak warunek, że sytuacja w placówce nie będzie wymagała dalszego zatrudniania tego lekarza.
Medyków to jednak nie satysfakcjonuje.
– Po sześciu miesiącach miejsce, na które pierwotnie zostaliśmy zakwalifikowani, może już być zajęte. A nam pozostaje mieć nadzieję, że będziemy mogli się przenieść do innej placówki, która jest w miarę blisko naszego miejsca zamieszkania – mówi Piotr Pisula z Porozumienia Rezydentów.
Czytaj także: Test na Covid również w karetce
Zdaniem Łukasza Jankowskiego, prezesa Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie, kierowanie lekarzy po stażu podyplomowym do pracy przy zwalczaniu epidemii wypacza ideę szkolenia.
– W ramach szkolenia specjalizacyjnego lekarz ma zdobywać umiejętności, a nie ratować niewydolny system. Ustawodawca wykorzystuje trudną sytuację rezydentów i ich zależność od systemu. A przecież można to zrobić za zgodą lekarza i z dodatkowymi motywatorami – zauważa dr Jankowski. Dodaje, że OIL Warszawa zyskała zapewnienie wojewody mazowieckiego, że rezydenci z terenu izby będą przydzielani do szpitali, do których dostali się podczas rekrutacji.
Z naszych informacji wynika, że do walki z koronawirusem wojewodowie kierują lekarzy wybierających różne specjalizacje: okulistykę, medycynę rodzinną, internę, ale też ginekologię i położnictwo.
– Mamy sygnały, że niektórzy wojewodowie mogą się posuwać do bezprawnych praktyk. Jesteśmy w trakcie weryfikowania informacji, że w jednym z województw z powodu przekształcenia oddziałów ginekologii w covidowe zredukowano liczbę miejsc szkoleniowych, by móc kierować osoby po stażu do innych ośrodków powiatowych, gdzie nie ma kadry medycznej z powodu walki z Covid-19 – mówi dr Michał Bulsa z Komisji ds. Młodych Lekarzy Naczelnej Rady Lekarskiej.
Etap legislacyjny: przed pierwszym czytaniem