- Efekty pogarszania się i ciężkości przebiegu COVID-19 obserwujemy ok. dwóch tygodni od zakażenia. Ta fala potrzebujących leczenia szpitalnego będzie jeszcze wzrastać - dodał prof. Matyja.

- Myślę, że sytuacja jest dużo tragiczniejsza niż przedstawił nam minister Niedzielski. Rzeczywistość jest totalnie inna. W tej chwili pracujemy na granicy ludzkiej wytrzymałości - mówił.

- Funkcjonujemy jeszcze dzięki ogromnemu zaangażowaniu lekarzy, pielęgniarek, całego personelu medycznego - dodał prof. Matyja.

- My potrzebujemy wsparcia na każdym poziomie. A zamiast tego wsparcia otrzymaliśmy propozycję regulacji wynagrodzeń - mówił o sytuacji systemu ochrony zdrowia w Polsce prof. Matyja.

- Czy w sytuacji, w której widzimy jaki jest niedobór personelu medycznego i otrzymujemy propozycję 19 zł brutto na etat od lipca. Czy to nie jest szokujące? - pytał prof. Matyja.

- Nie wiem z kim uzgodniono podwyżkę 19 zł brutto na etat. Takie potraktowanie lekarzy wpłynie na dalszą emigrację, doprowadzi do zapaści systemu ochrony zdrowia - ostrzegał prezes NRL.