W czwartek Sejm uchwalił nowelizację ustawy ws. limitów wynagrodzeń i czasu pracy medyków. Wprowadza ona m.in. maksymalną stawkę brutto za godzinę. Ma ona wynosić około 240 zł brutto, a miesięczne zarobki – 76 900 zł. Przyjęto też poprawkę, która przewiduje, że prezes NFZ będzie mógł czasowo, a w przypadku ponownego naruszenia przepisów nawet dożywotnio, wykluczyć lekarza z systemu publicznego. Od takiej decyzji będzie można odwołać się do sądu.
W rozmowie z Rynkiem Zdrowia do przyjętej poprawki odniósł się Piotr Pisula, rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej. Stwierdził, że kierunek tej propozycji jest zrozumiały. – Rzeczywiście, jeżeli komuś udowodnimy, że swoimi działaniami naraził Skarb Państwa na szkodę, dopuścił się nieprawidłowości i wyłudził pieniądze z NFZ, to możemy rozważać czasowe albo trwałe wykluczenie go z systemu publicznego – ocenił.
Jednocześnie wskazał, że kryteria wykluczenia z systemu publicznego muszą być określone bardzo jasno i precyzyjnie. – Jeżeli mówimy o nieprawidłowościach, to muszą one mieć określony ciężar. Tak samo jest w przypadku wykroczeń i przestępstw. Sąd nie może przecież pozbawić kogoś określonych uprawnień czy zakazać zajmowania stanowisk kierowniczych za dowolne naruszenie prawa. Kodeks karny określa, w jakich przypadkach można stosować takie sankcje – wyjaśnił Piotr Pisula.
Czytaj więcej
Koniec z gigantycznymi zarobkami i nieograniczoną liczbą dyżurów w ochronie zdrowia? Sejm uchwalił przepisy, które mają ograniczyć wynagrodzenia i...
Dożywotni zakaz dla lekarza. Czy decyzję powinien podejmować sam prezes NFZ?
Jego wątpliwości wzbudza natomiast powierzenie kompetencji do podejmowania decyzji o wykluczeniu medyka jednej osobie. – Pytanie brzmi jednak, czy rzeczywiście prezes NFZ, jako jednoosobowy organ, powinien podejmować taką decyzję. Być może lepiej byłoby, gdyby zajmował się tym organ kilkuosobowy, który w razie wątpliwości mógłby podjąć decyzję w głosowaniu. To pierwsza myśl, jaka przychodzi mi do głowy. Pewne sprawy powinny być rozstrzygane przez kilka osób, a nie jednoosobowo – stwierdził rzecznik NIL.
Druga kwestia, na którą zwrócił uwagę Pisula, to możliwość zmiany decyzji o wykluczeniu, np. gdy pojawią się nowe informacje. – Załóżmy, że stwierdzono jakieś nieprawidłowości, prezes NFZ otrzymał określone informacje, a po miesiącu czy dwóch pojawiają się nowe, zaktualizowane dane. Okazuje się, że sprawa wygląda inaczej, niż początkowo sądzono. Co wtedy można zrobić? – pyta rzecznik NIL.
Czytaj więcej
Chodzi o dokumentację dot. czasu i miejsca pracy lekarzy w podmiotach komercyjnych, które mają umowy zawarte z Narodowym Funduszem Zdrowia. To pokł...
Pisula wyraził również wątpliwości dotyczące trwałego wykluczenia medyka. – Przecież w prawie karnym mamy instytucję zatarcia skazania. Ktoś zostaje skazany, odbywa karę, ale po określonym czasie skazanie ulega zatarciu. Pytanie więc, czy lekarz, który został trwale wykluczony z systemu publicznego, ale przez kolejnych 15 czy 20 lat wykazuje się nienaganną postawą etyczną, powinien mieć możliwość powrotu do tego systemu – zauważył.
Więcej w portalu Rynek Zdrowia: O dożywotnim zakazie pracy na NFZ ma decydować jedna osoba. Rzecznik izby widzi ryzyko