Pierwsze objawy złego samopoczucia zaobserwowano u podopiecznych schroniska pod koniec czerwca.

Koty miały wysoka gorączkę i straciły apetyt.

38 z 40 żyjących w schronisku zwierząt umarło w  ciągu miesiąca.

Zespół badawczy kierowany przez profesora Song Dae-seop z Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Narodowego w Seulu zbadał ciała kotów.

Wyniki nie pozostawiają wątpliwości - przyczyną śmierci była ptasia grypa H5N1.

Czytaj więcej

Kilkadziesiąt kotów chorych na ptasią grypę. Może być ich więcej

Z 38 martwych kotów 35 spalono, a 3 zamrożono.

Odpowiednie władze poinformowały, że prowadzą dochodzenie epidemiologiczne i przygotowują środki kwarantanny z ekspertami krajowymi i zagranicznymi.

Światowa Organizacja Zdrowia ostrzegła przed zagrożeniami związanymi z NH51, ogłaszając pierwszy przypadek ptasiej grypy, w wyniku którego do 11 lipca zmarło w Polsce 29 kotów.

Raport WHO: Nie wiadomo, jak zaraziły się koty

Jak poinformowała w raporcie Światowa Organizacja Zdrowia, do 11 lipca przebadano 47 próbek od 46 kotów i jednego żyjącego w niewoli karakala. W  29 przypadkach  - 62 proc. - wykryto wirusa ptasiej grypy H5N1.

Do tej pory nie ustalono, jak koty zaraziły się ptasią grypą. Wśród martwych zwierząt były koty wychodzące, takie które miały dostęp do balkonów lub tarasów. ale i koty żyjące w zamknięciu. Siedem kotów miało kontakt z dzikimi ptakami.

WHO podkreśla, że badane są wszystkie możliwe źródła zakażenia i żadne jak dotąd nie zostało wykluczone.