W czwartek wieczorem zatwierdzoną już przez niższą izbę austriackiego parlamentu - Radę Narodową ustawę przyjęła izba wyższa - Rada Federalna.
Jeszcze dziś ma zostać podpisana przez prezydenta Alexandra Van der Bellena.
Będzie wprowadzana etapami.
W ciągu najbliższych kilku tygodni wszystkich Austriacy otrzymają pismo, powiadamiające ich o nowych przepisach. Na dostosowanie się do nich będzie miesiąc.
Zwolnione ze szczepień będą tylko kobiety w ciąży, osoby, których nie można zaszczepić z powodów medycznych oraz ozdrowieńcy, którzy niedawno przeszli Covid-19. W tej pierwszej fazie nie będą nakładane żadne kary za nieprzestrzeganie przepisów.
Czytaj więcej
Od 9 lutego w Czechach przestaną obowiązywać paszporty covidowe. Taką decyzję podjął wczoraj rząd Petra Fiali po wyroku sądu administracyjnego.
Zmieni się to w połowie marca, kiedy policja ma zacząć przeprowadzać wyrywkowe kontrole. Osoby, które nie będą w stanie okazać dowodu szczepienia, mogą zostać ukarane grzywną w wysokości do 600 euro (około 675 USD). Ci, którzy kwestionują nałożone grzywny, mogą zapłacić nawet do 3600 euro (około 4100 dolarów).
W trzeciej fazie, której daty rozpoczęcia jeszcze nie ustalono, rząd stworzyłby formalny rejestr wszystkich mieszkańców i automatycznie nałożyłby grzywny za nieprzestrzeganie przepisów.
Jeśli jednak pandemia się cofnie, ta faza może nigdy nie zostać wprowadzona w życie.
Sondaże wskazują, że obowiązek szczepień popiera wysoki odsetek Austriaków, choć w całym kraju trwają protesty niezadowolonych z obostrzeń, w tym przede wszystkim z nakazu szczepień, który rząd Austrii chciał wprowadzić już w listopadzie.
W pełni zaszczepionych jest 76 proc. Austriaków. Mimo to kolejna fala epidemii, która zaczęła się pod koniec grudnia, spowodowała niemal dwukrotny wzrost dobowych zakażeń w ciągu ostatnich dwóch tygodni.
Czytaj więcej
Władze Regionu Autonomicznego Madery podjęły decyzję o wpuszczaniu na swoje terytorium tylko osób zaszczepionych - ostrzega ambasada RP w Portugalii.
Obowiązek szczepień jest granica, której nie chce przekroczyć wiele demokratycznych państw. Pandemia jednak trwa już trzeci rok, a w wielu krajach proces wyszczepiania bardzo zwolnił.
Dlatego kanclerz Austrii Karl Nehammer, były minister spraw wewnętrznych tego kraju, przekonywał, że "obowiązek szczepień jest drogą do wolności", a parlament się z nim zgodził.