Dotychczas szkocki rząd apelował do mieszkańców kraju, aby poddawali się szybkiemu testowi na COVID-19 dwa razy w tygodniu.
Teraz jednak, po pojawieniu się w Szkocji wariantu Omikron koronawirusa (w Szkocji jak dotąd zidentyfikowano 48 zakażeń tym wariantem), Swinney stwierdził, że szkocki rząd chciałby, "zwiększenia częstotliwości poddawania się szybkim testom na COVID-19" z "dotychczasowych dwóch razy w tygodniu" do "znacznie większej liczby razy, gdy socjalizują się i wchodzą w interakcje z innymi".
- Osobiście poddaję się testowi codziennie, gdy wychodzę z domu i mam w perspektywie spotkanie się z innymi osobami poza domem - przyznał Swinney.
Czytaj więcej
W Szkocji wykryto sześć zakażeń wariantem Omikron koronawirusa SARS-CoV-2.
- Zachęcam wszystkich, aby robili tak samo, ponieważ daje mi to pewność, że chronię zarówno mój dom, jak i inne osoby - dodał zastępca Sturgeon w szkockim rządzie.
Swinney przyznał, że "pokrzepił go fakt, iż popyt na szybkie testy wzrósł". Dodał, że zachęca wszystkich mieszkańców kraju, do posiadania w domu takich testów.
Osobiście poddaję się testowi codziennie, gdy wychodzę z domu i mam w perspektywie spotkanie się z innymi osobami poza domem
W Szkocji certyfikat covidowy, bądź negatywny wynik testu na COVID-19, przeprowadzonego w ciągu ostatniej doby (zarówno testu PCR, jak i szybkiego testu antygenowego) trzeba okazać chcąc móc wejść w godzinach 0:00-5:00 do klubu nocnego bądź dyskoteki, gdzie serwuje się alkohol; by brać udział w niebiletowanych wydarzeniach publicznych pod dachem, z udziałem co najmniej 500 osób; niebiletowanych wydarzeniach pod gołym niebem z udziałem co najmniej 4 tysięcy osób, bądź jakichkolwiek zgromadzeniach publicznych liczących więcej niż 10 tysięcy osób.