Od 22 listopada do - co najmniej - 6 grudnia w Grecji pracownicy muszą nosić maski w swoich miejscach pracy, dostęp do obiektów rekreacyjnych i rozrywkowych znajdujących się pod dachem mają tylko osoby zaszczepione i posiadające status ozdrowieńca, ponadto ograniczono godziny działania firm w sektorze prywatnym i publicznym.

Jedynie zaszczepieni i ozdrowieńcy mają w Grecji, od 22 listopada, dostęp do barów, restauracji, kin i muzeów. W sądach i świątyniach wprowadzono limity osób.

W Grecji co trzeci mieszkaniec i co czwarty dorosły nie jest zaszczepiony przeciw COVID-19. W październiku liczba zakażeń i zgonów chorych na COVID-19 zaczęła rosnąć gwałtownie w październiku osiągając najwyższy od pół roku poziom.

Czytaj więcej

Grecja zamyka się na niezaszczepionych obywateli

Obecnie w Grecji zajętych jest 90 proc. łóżek przewidzianych dla chorych na COVID-19 na OIOM-ach.

Rząd Grecji wykluczył możliwość wprowadzenia w kraju lockdownu. Minister zdrowia, Thanos Plevris zapowiedział, że rząd oszacuje skuteczność wprowadzonych obecnie obostrzeń za dwa tygodnie. - To nasi niezaszczepieni współobywatele ciężko chorują, są przyjmowani na OIOM i umierają - mówił Plevris w rozmowie z jedną z greckich telewizji.

Ok. 40

Tyle osób usłyszało zarzuty w związku z handlem certyfikatami covidowymi

Tymczasem grecka prokuratura postawiła zarzuty ponad 40 osobom ze środkowej Grecji, które były zamieszane w proceder sprzedawania certyfikatów covidowych osobom, które nie zaszczepiły się przeciw COVID-19. To pierwsza taka sprawa w kraju.