Europa ponownie stała się epicentrum pandemii, skłaniając kraje takie jak Słowacja i sąsiednia Austria do ponownego wprowadzenia ograniczeń w okresie poprzedzającym Boże Narodzenie.
W 5,5-milionowym kraju odnotowano w ostatnich dniach rekordową dzienną liczbę zachorowań - około 6,5 tys. We wtorek Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że dostępnych jest zaledwie 20 łóżek z respiratorami.
- Sytuacja w szpitalach jest krytyczna - ocenił premier Eduard Heger. - Musimy znacznie zaostrzyć (ograniczenia) w ciągu najbliższych trzech tygodni, aby uspokoić sytuację w szpitalach - dodał.
Władze kraju planują dopuścić tylko zaszczepione osoby do większych imprez. Plan zakłada, że część sklepów, usług, obiektów sportowych i hoteli będzie otwartych tylko dla osób zaszczepionych lub takich, które pokonały COVID-19 w ciągu ostatnich sześciu miesięcy.
Czytaj więcej
Koncern Pfizer zwrócił się we wtorek do Federalnej Agencja Żywności i Leków o dopuszczenie do użycia Paxlovidu - leku przeciw COVID-19.
Najbardziej dotknięta jest wschodnia część Słowacji. Szpital w mieście Preszów nie miał już łóżek dla pacjentów z COVID-19, ponieważ przeniósł ich gdzie indziej i ograniczył opiekę nad osobami nie wymagającymi pilnej pomocy.
- Kiedy ludzie nie dbają o to, by się zaszczepić, nasz personel jest oczywiście sfrustrowany, ponieważ mógłby zająć się innymi pacjentami - powiedział dyrektor szpitala uniwersyteckiego Lubomir Sarnik.
Z danych Europejskiego Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób Słowacja jest jednym z najsłabiej zaszczepionych krajów w Europie. Preparat przyjęło około 45 proc. obywateli. Dla całej Unii Europejskiej średnia wynosi niemal 65 proc.
W ciągu ostatniej doby w całym kraju zmarło 46 zakażonych. Łączna liczba ofiar epidemii na Słowacji to 13 644.