Kolejny bank wprowadził jesienną promocję kredytów hipotecznych zaciąganych w walucie. Okazuje się jednak, że na rynku są już lepsze oferty.
Eksperci Invigo policzyli, że przy zakupie mieszkania o wartości 400 tys. złotych, klient, który zaciągnie promocyjny kredyt w PKO BP w wysokości 300 tys. złotych, na 30 lat, przez pierwsze 12 miesięcy będzie płacił ratę w wysokości 1764 złotych. Jednak po pierwszym roku, a więc po okresie promocji, marża kredytu wzrośnie, w zależności od wysokości wkładu własnego. W powyższym przykładzie , a więc przy 25 proc. wkładzie własnym wyniesie 1,37 proc. , a rata kredytu wzrośnie wtedy do 1813 złotych.
W którym banku będzie taniej?
- Dziś najniższą ratę klient zapłaci w BNP Paribas. W całym okresie kredytowania wyniesie ona 1726 zł. Na podobnym poziomie kształtuje się wysokość raty w banku ING – 1741 zł. Niewiele więcej zapłacimy w DNB Nord – 1745 zł. Na tym tle propozycja PKO BP, mimo pierwszego roku obniżonej marży, prezentuje się już mniej atrakcyjnie – mówi Elżbieta Kopka z Invigo.
Jednak najwyższe raty przy omawianym kredycie zapłacimy w Alior Banku, Polbanku, Banku BPH i Getin Noble banku – od 1900 do 1936 zł miesięcznie.
Doradcy finansowi podkreślają, że zadłużając się na mieszkanie, oprócz wysokości comiesięcznej raty, trzeba brać pod uwagę wszystkie początkowe koszty, jakie będzie trzeba ponieść zaciągając kredyt. W niektórych bankach, jak na przykład w Banku Nordea, prowizja wynosi aż 7500 złotych. To powoduje, że mimo niższej raty, kredyt staje się mniej atrakcyjny.
- Kierowanie się wyłącznie wysokością miesięcznej raty, i to w początkowym okresie spłaty kredytu, czy też pozycją rynkową banku może spowodować, że kredyt hipoteczny będzie droższy. Dlatego warto dokładnie przeanalizować wszystkie propozycje dostępne na rynku – dodaje Elżbieta Kopka.