Chodzi o złotówkowy kredyt mieszkaniowy, do którego oprocentowania przez osiem lat dopłaca państwo. Mogą z niego korzystać osoby, które spełniają warunki z ustawy o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania. Wśród nich jest kryterium wieku, mianowicie kredytobiorca nie może ukończyć 35. roku życia, inny warunek dotyczy powierzchni mieszkania.
Kredyt cieszy się dużą popularnością, z roku na rok zaciąga go coraz więcej osób,
w 2010 r. było ich 43 120, rok później – 51 328, a do końca marca 2012 r. – 8648 osób.
Jednocześnie rosną wydatki państwa na dopłaty do odsetek. Dlatego postanowiło ono – w ramach oszczędności budżetowych – wycofać się z tego kredytu.
Program „Rodzina na swoim" wygasa z końcem tego roku. Oznacza to, że wnioski o kredyt można składać tylko do 31 grudnia 2012 r. Rząd obiecał jednak w zamian za to wprowadzić inne programy wspierające młodych ludzi w pozyskiwaniu pierwszego mieszkania.
Do tej pory jednak obietnice pozostały jedynie na papierze – zauważyli posłowie PiS. Skoro więc nie ma nic w zamian za „Rodzinę na swoim", to powinno się kontynuować to, co jest. Proponują więc, by przedłużyć o pięć lat działanie tego programu. Projekt w tej sprawie został złożony do laski marszałkowskiej.
Natomiast Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej pracuje obecnie nad założeniami ustawy dotyczącej budowy mieszkań pod wynajem z możliwością ich wykupienia.