Warsaw Spire powstaje na warszawskiej Woli. W jego skład wejdzie 220-metrowa wieża oraz dwa 55-metrowe budynki. Deweloperem oraz generalnym wykonawcą Warsaw Spire jest Ghelamco Poland.
- To największy projekt biurowy w budowie w Europie - mówi Jarosław Zagórski, członek zarządu firmy Ghelamco Poland. - Budynek współtworzyli eksperci, którzy pracowali przy 300-400-metrowych wieżach w Azji. Będzie więc wyposażony m.in. w specjalny typ wind, którego nie ma jeszcze w Polsce oraz inne nowoczesne rozwiązania, charakterystyczne dla wysokościowców - dodaje.
Pożądany znany najemca instytucjonalny
Na 49 kondygnacjach głównego budynku znajdzie się ok. 60 tys. powierzchni biurowej. Dwa niższe, 15-piętrowe budynki, zaoferują powierzchnię ok. 20 tys. mkw. każdy. Autorem projektu jest belgijska pracownia architektoniczna M. & J-M. Jaspers – J. Eyers&Partners we współpracy z z Polsko Belgijską Pracownią Architektoniczną Projekt.
Pierwszym najemcą kompleksu jest Europejska Agencja Zarządzania Współpracą Operacyjną na Zewnętrznych Granicach Państw Członkowskich Unii Europejskiej Frontex . Wynajęła około 14 600 mkw. powierzchni w budynku B kompleksu. Frontex zajmie górne piętra budynku: od 5 do 14 i rozpocznie adaptację swojej powierzchni biurowej już we wrześniu 2014 roku. Umowa najmu została podpisana na 10 lat.
- To bardzo ważna dla nas umowa, bo zawarta z unijna agendą, przez co projekt był bardzo szczegółowo prześwietlany i wybrany. W efekcie Frontex opuści swoje biura w Rondo 1 i przeniesie się całkiem do Warsaw Spire od 2015 r. - mówi Jarosław Zagórski.
Kiedy będą kolejne umowy najmu w Warsaw Spire? Ghelamco odpowiada, że na wynajem kolejnych biur są chętni. Podobno prowadzone są rozmowy dotyczące najmu 40-50 tys. mkw. powierzchni. Na pytanie: czy wśród najemców będzie kolejna znana instytucja lub agenda, Jarosław Zagórski nie odpowiedział.
Zapewnił, że Warsaw Spire ma zagwarantowane finansowanie bez względu na to, czy znajdą się kolejni najemcy, czy nie. Budowa kompleksu za ok. miliard złotych odbywa się ze środków własnych firmy oraz pieniędzy pochodzących z banków.
Kto i kiedy przyjdzie do wieży
Richard Aboo, partner w firmie doradczej Cushman & Wakefield, przyznaje, że kompleksu, o powierzchni 100 tys. mkw., nie da się szybko wynająć.
- Zazwyczaj proces komercjalizacji trwa kilka lat, a umowy negocjowane są miesiącami. Potencjalni najemcy to banki, firmy konsultingowe, klienci instytucjonalni. Ofertowe stawki najmu w tej części miasta to 20-22 euro za mkw. miesięcznie - mówi Richard Aboo. - Warsaw Spire będzie jednym z największych kompleksów biurowych w Europie, wyróżniającym się charakterystyczną architekturą. To pomaga w szukaniu najemców. Wiele koncernów chce bowiem mieć siedzibę w rozpoznawalnym budynku.
Kolejny atut Warsaw Spire - zdaniem Richarda Aboo - to plac, jaki ma powstać między budynkami kompleksu.
- Będzie to nowa przestrzeń miejska, dostępna zarówno dla najemców, jak i mieszkańców stolicy, z zielenią, małą architekturą, fontannami. Partery budynków biurowych będą przeznaczone na restauracje, kawiarnie i sklepy. Firmy szukają dziś biurowców nie tylko z miejscem do pracy, ale takich, które zaoferują dodatkowe udogodnienia - uważa.
Głęboko w dół
Prace na działce Warsaw Spire rozpoczęły się w połowie 2011 roku. Pierwszy etap robót trwał osiem miesięcy i polegał na wykonaniu najgłębszej zrealizowanej dotychczas w Polsce ściany szczelinowej o głębokości 55 metrów odpowiadającej 20 piętrom budynku mieszkalnego.
W związku z budową ściany szczelinowej o szerokości 80 cm, umożliwiającej odpowiednią stabilność ścian wykopu pod poziomy podziemne parkingów, do zabetonowania 501 metrów bieżących szczeliny zużyto 21 000 m sześc. betonu, czyli ponad 2 400 gruszek. Taka objętość wypełniłaby około 8 basenów olimpijskich, takich jak np. „Warszawianka".
Budowa Warsaw Spire w liczbach