We wtorek fiskus wygrał przed Naczelnym Sądem Administracyjnym spór o daninę od zasiedzenia.
Sprawa dotyczyła mężczyzny, który w 2005 r. zasiedział nieruchomość. Sąd potwierdził to we wrześniu 2007 r. Miesiąc później podatnik złożył zeznanie i tak zaczął się spór o podatek od spadków i darowizn z tytułu nabycia nieruchomości przez zasiedzenie. Konkretnie chodziło o to, ile nakładów na nabytą rzecz poczynionych w czasie biegu zasiedzenia można wyłączyć z podstawy opodatkowania.
Podatnik uważał, że wszystko, co wydał. Fiskus – że odliczenie podlega ograniczeniu do wartości rzeczy. Skoro w sprawie wydatki dotyczyły remontu budynków, których wartość wyceniono na 1 tys. zł, to tylko tyle mogło pomniejszyć podstawę opodatkowania.
Potwierdziły to sądy administracyjne. Jak zauważył sędzia NSA Stefan Babiarz, uznanie, że w spornej sprawie wartość rzeczy nie jest limitem odliczenia nakładów, mogłoby doprowadzić do ujemnej podstawy opodatkowania. Wyrok jest prawomocny.
sygnatura akt: II FSK 3435/14