Od 9 marca nowe domy jednorodzinne, bloki, budynki usługowe oraz wiele innych obiektów nie będą już wymagać sporządzania świadectw energetycznych. Dzięki temu każdy będzie mógł załatwić formalności kończące budowę bez konieczności dostarczania tego certyfikatu nadzorowi budowlanemu.
Bez obowiązku
Takie zmiany przewiduje obowiązująca od poniedziałku ustawa z 29 sierpnia 2014 r. o charakterystyce energetycznej budynków
Zmiana podoba się inwestorom. – O jeden papierek i wydatek mniej – kwituje Jacek Bielecki, dyrektor firmy deweloperskiej Marvipol. – Czy certyfikat jest, czy nie, nowe budynki muszą spełniać określone normy efektywności energetycznej – wskazuje.
Wymóg na papierze
Ustawa wprowadza również zmiany dla sprzedających lub wynajmujących mieszkanie na rynku wtórnym. Kupujący czy najemca będzie mógł w ciągu dwóch tygodni od zawarcia umowy sprzedaży bądź najmu mieszkania (domu), zwrócić się do sprzedającego /wynajmującego o dostarczenie certyfikatu energetycznego. Ten będzie miał dwa miesiące na jego przekazanie. Potem nabywca lub najemca będzie mógł sporządzić go na własny koszt i zażądać zwrotu pieniędzy.
Przepisy przewidują jednocześnie, że nie będzie się można zrzec prawa do certyfikatu, np. w akcie notarialnym.