Reklama
Rozwiń
Reklama

Czy bez dopłat klient zapłaci ratę

Gdy państwowe dopłaty do kredytów się skończą, ich rata może wzrosnąć o około 200 zł.

Aktualizacja: 07.04.2015 10:26 Publikacja: 07.04.2015 10:02

Czy bez dopłat klient zapłaci ratę

Foto: Bloomberg

Bogusław Białowąs, zastępca dyrektora departamentu usług agencyjnych w Banku Gospodarstwa Krajowego

Pierwszym beneficjentom programu „Rodzina na swoim" upłynie w tym roku ośmioletni okres, w którym spłacali mniejsze raty kredytu hipotecznego. Czy udźwigną raty bez wsparcia?

Osoby, które kupiły mieszkanie lub dom na kredyt w programie „Rodzina na swoim", skorzystały z dofinansowania o łącznej wartości nawet 40 tys. zł, płacąc niższe raty przez osiem lat. Teraz, gdy dopłaty się skończą, ich rata może wzrosnąć o około 200 zł. Pamiętajmy jednak, że po ośmiu latach kredyt bez dopłaty może być renegocjowany tak jak każdy inny kredyt mieszkaniowy. Warto więc już dziś poprosić swój bank o harmonogram spłat, aby się zorientować, o ile może wzrosnąć rata, i ocenić, czy budżet domowy ten wzrost udźwignie.

W okresie stosowania dopłat kredyt udzielony w ramach programu „RnS" podlegał ograniczeniom, które uniemożliwiały zmianę warunków umowy z bankiem (np. niemożliwe było przeniesienie kredytu do innego banku czy skorzystanie z tzw. wakacji kredytowych). Po zakończeniu tego okresu kredytobiorca będzie mógł negocjować lepsze warunki spłaty, a nawet podjąć decyzję o przeniesieniu kredytu do innego banku, który zaproponuje mu korzystniejsze warunki spłaty.

Wyliczenia pokazują, że przy przeciętnym kredycie w ramach „RnS" w wysokości 174 tys. zł, zaciągniętym na 26 lat na zakup mieszkania o powierzchni 53,2 mkw., rata wzrośnie o 215–230 zł (dopłatą było objęte maksymalnie 50 mkw. powierzchni użytkowej). Różnica między wysokością rat to równowartość średniego rachunku za prąd dla czteroosobowej rodziny.

Reklama
Reklama

Z kolei osobom, które spłacają kredyt za dom (jedna piąta wszystkich udzielonych w ramach „RnS"), rata wzrośnie o 174–190 zł przy parametrach przeciętnego zobowiązania 204 tys. zł, okresie kredytowania 26 lat i powierzchni użytkowej 108 mkw. W przypadku domu dopłata obowiązywała maksymalnie dla 70 mkw. powierzchni użytkowej.

Duży wpływ na wysokość raty mają stopy procentowe, które od 17 miesięcy sukcesywnie spadają. Spadki te przekładają się na zmniejszenie wysokości dopłaty, ale także na zmniejszenie samej raty. Co więcej, w tym roku przewidywane są kolejne obniżki stóp procentowych.

W ośmioletniej historii obsługi kredytów występowały już wahania wysokości rat związane ze zmianami stóp procentowych. Wzrost stóp w latach 2007–2009 spowodował, że rata, jaką zapłacił klient w marcu 2009 r., była wyższa o 120–200 zł w stosunku do raty, którą zapłacił dwa lata wcześniej. Nie wpłynęło to na negatywną obsługę tych kredytów, bo wzrost raty był stopniowy.

W tym roku ośmioletni okres dopłat upłynie ok. 4 tysiącom kredytobiorców, którzy w 2007 r. zaciągnęli kredyt o średniej wartości 109 tys. zł. W 2016 r. również takich osób będzie niewiele: nieco ponad 6 tys. Boom w programie „RnS" zaczął się w 2009 r., by sięgnąć zenitu w 2011 r. (przeszło 51 tys. udzielonych kredytów).

Fali uwolnionych kredytów – bez wsparcia „RnS" – można się więc spodziewać dopiero w latach 2017–2019.

—gb

Nieruchomości
Prezes Develii: w dużych miastach popyt na mieszkania będzie silny co najmniej 10-15 lat
Nieruchomości
Śląsk przyciąga biznes. Są tu wielcy gracze
Nieruchomości
Bogaci Polscy inwestują coraz więcej w nieruchomości komercyjne. Ale to za mało
Nieruchomości
Rynek mieszkań coraz bardziej posegmentowany. Walka na ceny
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama