Po bardzo mocnym pod względem sprzedaży mieszkań IV kwartale 2025 r., napędzanym promocjami i dążeniem przez deweloperów do „zrobienia wyniku” dla akcjonariuszy, rynek zastanawiał się, jakie tendencje przyniesie początek 2026 r. 28 lutego przyniósł atak USA i Izraela na Iran. W marcu RPP obniżyła stopę referencyjną o 0,25 pkt proc., do 3,75 proc. Jednak stawki, po dłuższych spadkach, poszły w górę. WIBOR 6M z 3,7 do 3,9 proc., a WIBOR 3M z 3,76 do 3,86 proc.
Według wstępnych szacunków Otodomu w marcu w siedmiu największych miastach sprzedano 5,1 tys. mieszkań – to bardzo mocny rezultat po kapryśnych styczniu i lutym.
Czytaj więcej
Nawet w najdroższych metropoliach można znaleźć stosunkowo niedrogie mieszkania. Gdzie ich szukać wskazuje portal RynekPierwotny.pl.
Sprzedaż mieszkań w marcu najlepsza od „Bezpiecznego kredytu”
Wstępny odczyt za luty mówił o 4,3 tys., a za styczeń 3,8 tys., a ostatecznie było to odpowiednio 3,5 tys. i 4 tys. Można na podstawie tego trendu przyjąć, że finalny wynik za marzec sięgnie 4,8 tys. lokali, co i tak będzie najlepszym miesięcznym rezultatem od jesieni 2023 r., czyli apogeum „Bezpiecznego kredytu”. Lepszym niż gorące, napędzane promocjami listopad i grudzień 2025 r.
Sprzedaż w I kwartale można szacować na 12,4 tys. lokali, o ok. 4 proc. mniej kwartał do kwartału i 47 proc. więcej rok do roku.
– Wojna na Bliskim Wschodzie wywołała w marcu jednoznacznie negatywne skutki makroekonomiczne w otoczeniu polskiego rynku mieszkaniowego. Inflacja CPI i WIBOR 6M – dwa najbardziej istotne czynniki wpływające na kształtowanie się popytu na kredyty mieszkaniowe, wzrosły w stosunku do lutego. Mimo to sprzedaż mieszkań wzrosła – komentuje Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku w Otodomu. – W marcu drugi miesiąc z rzędu liczba mieszkań sprzedanych w ciągu miesiąca była wyraźnie wyższa od liczby mieszkań wprowadzonych do sprzedaży. W efekcie oferta na siedmiu największych rynkach kolejny raz się zmniejszyła. Na koniec marca spadła poniżej 59 tys. lokali – dodaje.
Choć firmy sprzedały w marcu 1,5 tys. mieszkań więcej niż wprowadziły do oferty, to liczba oferowanych mieszkań zmniejszyła się o zaledwie 700 jednostek – to efekt przesunięć między zasobem mieszkań wolnych (w ofercie) i zarezerwowanych.
Dane za marzec negatywnie weryfikują tezę, że na rynku mieszkań deweloperskich przyszedł czas na redukcję stawek cen za mkw.
– Na czterech spośród siedmiu analizowanych rynków odnotowaliśmy wzrost średnich cen oferowanych mieszkań. Jednak o ile w Warszawie i Trójmieście takie zmiany notowaliśmy już w kilku poprzednich miesiącach, o tyle na rynkach poznańskim i wrocławskim wzrost cen ofertowych jest stosunkowo nowym zjawiskiem. Z oceną trwałości tych wzrostów należy poczekać przynajmniej do końca kwietnia. Wiele wskazuje na to, że dopiero wówczas ujawnią się na polskim rynku mieszkaniowym pierwsze negatywne efekty wojny na Bliskim Wschodzie – podsumowuje Kuniewicz.
Czytaj więcej
Polacy pokochali Wyspy Kanaryjskie oraz wschodnie i południowe wybrzeże Hiszpanii. Kupują mieszkania średnie i duże, często na kredyt. Żadna inna n...
Byczenastroje szefów deweloperów mieszkaniowych z giełdy
Na giełdzie trwa sezon publikacji wyników sprzedaży mieszkań w I kwartale 2026 r., a zarazem sezon publikacji sprawozdań finansowych za 2025 r. Z wypowiedzi menedżerów spółek, które dotychczas pokazały dane, przebija optymizm, a nawet bycze nastroje. W tej chwili w centrum uwagi jest konflikt na Bliskim Wschodzie. Przedłużanie się kryzysu będzie mieć wpływ na otoczenie makro, przede wszystkim na inflację.
Zbigniew Gościcki, prezes działającego głównie w segmencie popularnym Unidevelopmentu, przyznał na konferencji wynikowej kilka dni temu, że wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na popyt jest już widoczny. Klienci interesują się ofertą, ale jest mniejsza skłonność do zawierania transakcji – z powodu obaw o inflację i stopy procentowe. Są też przypadki anulowania umów rezerwacyjnych. Niemniej Unidevelopment zakłada, że sprzeda w tym roku prawie 400 mieszkań wobec 296 rok wcześniej.
Prezes spółki Lokum Deweloper Bartosz Kuźniar wskazał, że konflikt na Bliskim Wschodzie jest problemem. Wydaje się, że cykl obniżek stóp i spadku oprocentowania kredytów mieszkaniowych został wyhamowany. Spółka celuje w sprzedaż 200 lokali wobec zaledwie 133 rok wcześniej.
Menedżerowie Marvipolu powiedzieli, że w 2026 r. sprzedaż powinna być co najmniej porównywalna z ubiegłoroczną (402 mieszkania i lokale inwestycyjne w condohotelach), ale plan wprowadzania kolejnych projektów daje potencjał poprawy. Jest też możliwe, by w 2027 r. spółka osiągnęła cel średniookresowy, czyli sprzedaż 800–1000 lokali rocznie. Menedżerowie podkreślili, że na tym etapie trudno wyrokować, jaki wpływ na rynek będzie mieć sytuacja na Bliskim Wschodzie. – Jeszcze niczego nie widzimy, jeśli chodzi o bieżącą sprzedaż. Najbliższe tygodnie pokażą więcej. Część klientów może się wstrzymywać z zakupami, ale część tych zainteresowanych inwestowaniem za granicą może wrócić do kraju – powiedział wiceprezes Andrzej Nizio.
Atal w 2026 r. spodziewa się sprzedać 2,5–3 tys. mieszkań wobec 1678 rok wcześniej. Deweloper nie widzi efektu Bliskiego Wschodu w zachowaniach konsumentów. Przeciwnie – marzec, kiedy konflikt wybuchł, okazał się najlepszym pod względem sprzedaży miesiącem I kwartału ub.r.
Wpływu geopolityki na sprzedaż nie odnotowuje też lider, Dom Development. Firma nastawia się na poprawę ubiegłorocznego rekordu, kiedy to podpisała 4448 umów.
– Konflikt na Bliskim Wschodzie i związana z nim podwyższona niepewność gospodarcza jak dotąd nie oddziałują negatywnie na zachowania klientów – przez cały marzec ruch w naszych biurach sprzedaży utrzymywał się na stabilnym, wysokim poziomie – powiedział prezes Mikołaj Konopka.
Menedżerowie Archicomu przekazali, że nie wiadomo, jak rozwinie się sytuacja na Bliskim Wschodzie, ale na razie cel na 2026 r. jest podtrzymany: firma liczy na podpisanie 3,2-3,4 tys. umów wobec rekordowego poziomu 2,85 tys. mieszkań rok wcześniej.